DSC_7105 (Kopiowanie)

W dniu 05.12.2015 przeprowadziłem rozmowę z Prezes Towarzystwa Kultury Polskiej “Polonia” panią Ireną Erdman. Wywiad ten przedstawia pogląd pani Erdman na obecną sytuację w Donbasie, przeszłe działania rządu polskiego wobec naszych rodaków żyjących w strefie wojny trwającej do dzisiaj, oraz to w jaki sposób dzięki Towarzystwu polska kultura w Donbasie nie tylko rozkwita, ale na trwałe wpisała się w kulturowy krajobraz tej krainy.

Witam. Rok temu wasze Towarzystwo postanowiło wznowić działalność. Dlaczego?

-Pozostałe organizacje wyjechały, albo zawiesiły swoją działalność, zostaliśmy tylko my jako jedyna działająca tutaj organizacja polonijna. Nie braliśmy nawet nawet pod uwagę  tego, aby zaprzestać działalności. Wiele ludzi jednak zostało i nie mogliśmy tak po prostu porzucić zespołu, szkółki i jak tylko stało się nieco spokojniej, to w październiku ubiegłego roku, po krótkiej przerwie ruszyliśmy z działalnością.
Rok temu rozmawialiśmy, że dużo osób niezwiązanych z Polską, chce się uczyć naszego języka. Jak to wygląda teraz?
– Trochę się to zmieniło, podejrzewam, że wraz z wybuchem wojny, niektórzy poszukiwali sposobu, aby rozpocząć nowe życie i wybrali nową ścieżkę poprzez naukę języka polskiego. Może uważali, że w ten sposób uzyskają jakąś pomoc, albo będą mogli wyjechać. Nie oceniam takich ludzi. Obecnie działają u nas ludzie, którzy albo nie wyjeżdżali, albo już wrócili z Ukrainy, Polski, czy Rosji.
Jest Pani w przybliżeniu stwierdzić ile osób o polskiej narodowości żyje obecnie w Donbasie?
– Nie wiem.Sądzę, że w tym temacie nikt nie może tego określić. Ludzie wracają, wyjeżdżają, wielu nie wie gdzie chcą żyć. Sytuacja obecnie się jeszcze nie całkiem uspokoiła, chociaż wszędzie mówią, że wojny już nie ma. Jednak codziennie słychać wybuchy, czy to w dzień, wieczorem, czy też w nocy. Nie jest też łatwo z pracą, ludzie jej szukają.

Nie wszystkie huty i kopalnie uruchomiono, toteż ludzie wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy.

[ Polacy w Donbasie: Aleksandrówka]
Zajmujecie się działalnością polityczną?
– Nie, to nie do nas należy. Wydaje mi się, że obecnie polityka interesuje każdego w naszym mieście, ponieważ każdy chce, aby nastał spokój i normalne życie. Jednak jako stowarzyszenie nie podejmujemy tematów politycznych i zajmujemy się tylko kwestiami edukacyjnymi i kulturalnymi.
Jak się Pani odniesie w takim razie do słów Lecha Suchomłynowa z Bierdańska, który nazwał was kolaborantami?
– Nie będę tego oceniać. Może kiedyś się spotkamy i ten pan sam wyjaśni co miał na myśli.
Jaki jest na dzień dzisiejszy stosunek mieszkańców Donbasu względem polskich sąsiadów?
– Nie ukrywam, że kiedy w zeszłym roku rozpoczęła się wojna, obawiałam się, że może ludzie przestaną nas traktować jako swoich dobrych sąsiadów. Działamy tak jak przed wojną, uczymy dzieci i dorosłych, organizujemy imprezy i nie spotkaliśmy się, żeby komuś to przeszkadzało. Tutaj dla nikogo nie ma różnicy, czy jesteś Polakiem, Ukraińcem, albo Rosjaninem- żyjemy razem tak jak żyliśmy zawsze.
Zna pani sprawę Kazimierza Wróbla?
– Tylko ze słyszenia. Szkoda tego człowieka. Szkoda, że tak się stało. Jednak nie można mówić, że doszło tego dlatego, że on był Polakiem, przecież my też tutaj żyjemy, a nikt nie miał z tego problemu nieprzyjemności.
Na przełomie roku polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych organizowało konwój humanitarny z pomocą dla mieszkańców Donbasu. Ile z tej pomocy otrzymaliście?
– Nic. Niczego z tego transportu nie otrzymaliśmy. Jedynie przeczytaliśmy w internecie, że taki transport miał miejsce i dotarł do Donbasu [do Charkowa- red.], a co się dalej z tym wszystkim stało? Nie wiem.
Ewakuacja Polaków z Donbasu.Dużo osób związanych z waszym Towarzystwem skorzystało z tej możliwości?
-Kilka osób. Rodzina Iwaszczuków i pani Ludmiła Staszenko
Nie było więcej chętnych?
– Już po ewakuacji okazało się, że ludzie chcieli wyjechać. Mieliśmy dużo telefonów w tej sprawie, naprawdę wielu zwracało się do nas  takim pytaniem jak można wyjechać. Przestali dopiero, kiedy media poinformowały, że to była jednorazowa akcja. Wydaje mi się, że ci ludzie po prostu nie wiedzieli niczego o tej ewakuacji, wszystko odbyło się naprawdę bardzo szybko.
A dzisiaj? Jeżeli pojawiłaby się znowu taka możliwość, byliby chętni?
– Z tego co ja widzę, przecież tutaj mieszkam, to myślę, że nie ma takiej wielkiej potrzeby stąd wyjeżdżać. Jednak są w naszym towarzystwie ludzie, którzy by chcieli skorzystać z takiego wyjścia.
Jak funkcjonuje Szkoła Sobotnia? Są chętni, aby się uczyć języka polskiego?
– Tak, jest duże zainteresowanie. Jak nazwa mówi, szkoła działa w soboty, a zajęcia są podzielone na trzy grupy wiekowe: dzieci młodsze, starsze i dorosłych. Oprócz tego trzy razy w tygodniu odbywają się zajęcia zespołu Niespodzianka (w środy, czwartki i soboty). Uczymy dzieci śpiewu i tańca. Natomiast cztery razy w tygodniu, w Domu Kultury im.Kirowa odbywają się zajęcia zespołu Białe Łabędzie. Zespół ten działa w ramach właśnie tego domu kultury, a my mamy wspólnego choreografa. I tak się kiedyś złożyło, że jakieś 6 lat temu rodzice dzieci występujących w Białych Łabędziach zainteresowali się działalnością naszej organizacji. I tak zespół ma w swoim repertuarze Mazurka,  Poloneza, oraz choreografię do piosenek Anny German.
Jak wygląda pomoc ze strony polskiego Konsulatu w Doniecku/Charkowie?
– Konsulat nam pomaga. Potrzebujący ludzie zwracają się do niego za pośrednictwem naszej organizacji. Mówię o takich sytuacjach, że może ktoś zachorował, u kogoś trzeba pilnie dach wyremontować, ktoś uległ wypadkowi- tak jak teraz to się przytrafiło jednej pani. Jest ona w bardzo ciężkim stanie i zgłosiliśmy do Konsulatu, że potrzebna jej pilna pomoc. Dziękujemy i jesteśmy bardzo wdzięczni konsulatowi za tę pomoc.
Oprócz Konsulatu ktoś jeszcze wam pomaga?
– W zimie otrzymaliśmy pomoc zorganizowaną przez Polaków ze Lwowa, a potem kilkukrotnie ze strony Obozu Wielkiej Polski
A Fundacja Wolność i Demokracja?
– Nie. Polacy tutaj mieszkający nie otrzymali od nich żadnej pomocy,jednak osoby z naszego stowarzyszenia, które wyjechały do Polski na własną rękę, otrzymali od nich wsparcie pomiędzy grudniem, a lutym.
Jak wygląda życie codzienne w Donbasie?
– Normalnie. Może dla kogoś kto przyjedzie tutaj z Polski, albo Rosji, może się to wydać dziwnym, ale my się przyzwyczailiśmy do wybuchów. Przywykliśmy, że wyjazd i wjazd do Donbasu jest bardzo trudny. Może nie wszystko jest w sklepach, jak dawniej i często nie można sobie na wiele pozwolić. Jednak przyzwyczailiśmy się do tego, chodzimy do pracy, teatru, na koncerty, wychowujemy dzieci.
Podsumujmy ostatni rok działalności Towarzystwa.
– Działamy prężnie. Na początku roku odbył w Filharmonii  się koncert ku pamięci Anny German, następnie festiwal Chopinowski, w listopadzie odbył się nasz coroczny jesienny festiwal, który zadedykowaliśmy Ogińskiemu. Braliśmy udział w dużej konferencji “Nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia” w trakcie której zaprezentowaliśmy wystawę zdjęć Adam Bujaka o Janie Pawle II. Ostatnio odbył się także bardzo dobry festiwal “Melodie Jedności” na którym zaprezentowały się grupy narodowościowe z Donbasu, w tym oczywiście i my. Przy okazji była także wystawa promująca Polskę.
We własnym gronie organizujemy mniejsze imprezy, np. Andrzejki, uroczystości upamiętniające Święto Niepodległości Polski

[ Polonez Pod Hałdami Donbasu]
Jakie plany na przyszłość?
– Najważniejsze teraz będą Święta Bożego Narodzenia, będzie specjalne świąteczne spotkanie na którym nasz Teatrzyk “Gagatek” zaprezentuje coś specjalnego. W lutym planujemy, jak co roku od 2007, koncert poświęcony pamięci Anny German- mamy nadzieję, że przyjadą na niego również wykonawcy z Polski, serdecznie ich zapraszamy. Anna German jest tutaj bardzo popularna i ten festiwal na trwałe wpisał się w życie kulturalne Doniecka. Także w tym miesiącu chcielibyśmy zorganizować konferencję upamiętniającą wielkiego polskiego pisarza Henryka Sienkiewicza. Planujemy zapoznać gości z jego twórczością, pokazać ekranizacje jego dzieł. W maju festiwal chopinowski. Wszystko zależy od tego jaka będzie sytuacja, mamy nadzieję, że będzie spokojnie.
Dziękuję za rozmowę
– Dziękuję również
Rozmawiał: Dawid Hudziec

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>