Bratislavem Zivkovicem

Miesiąc temu Marcin Wyrwał na łamach niemieckiego portalu Onet, opublikował swój wywiad z Bratislavem Zivkovicem, liderem serbskich czetników, który w tym czasie przebywał w Polsce. Słowo “wywiad” jest tutaj dosyć mylący, ponieważ były to strzępy wypowiedzi Zivkovica, będące raczej tłem dla opinii Wyrwała i przyklaskującym mu “specjalistom”. Według mnie wywiad ma służyć poznaniu opinii drugiej osoby, dać jej szanse wypowiedzi. Mozna oczywiście przeprowadzić dyskusję, ale wtedy rozmówca musi mieć szansę ustosunkowania się do argumentów oponenta. W materiale Onetu tego zabrakło. Zwyczajna tendencyjna propagandówka. Ekipa była obecna przy złożeniu wieńca na grobie profesora Mariana Błażejczyka, Polaka walczącego w szeregach Królewskich Wojsk Jugosłowiańskich, ale o tym ani słowa Wyrwał nie wspomniał- poprawiłoby to wizerunek Zivkovica? Zapewne.

Osoba komendanta serbskich czetników zainteresowała mnie do tego stopnia, że postanowiłem sam z nim porozmawiać. Zivkovic w ostatnim czasie dużo podróżował, ale ostatecznie udało nam się przeprowadzić poniższą rozmowę. Zapraszam do lektury

– Kim są czetnicy?
– Czetnicy to bardzo stara wojenna tradycja wywodząca się z drugiej połowy XIX wieku. Nasz serbski król wydał polecenie sformowania oddziałów serbskich ochotników. Przyjęto ł zasady wojenne rodem z dawnej Polski, tradycję wojny podjazdowej- partyzanckiej,zaczepnej. Jednocześnie było to odniesienie do polskiej walki w Wiośnie Ludów. Początkowo czetnicy wywodzili się z Bośni i Hercegowiny, a dopiero potem ruch zaszczepiono na grunt Serbii macierzystej. Ci pierwsi ochotnicy walczyli na wojnie o Kosowo, Metochię i północną, serbską Macedonię- przeciwko Turkom i Albańczykom. Ochraniali serbski lud. Później brali udział w Wojnach Bałkańskich, wojnach światowych.

Historia zapamiętała ich zwłaszcza z walki na froncie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jak mówi się w Rosji o II Wojnie Światowej-walczyli przeciwko faszystom i komunistom.
– Dlaczego również przeciwko komunistom? Chodzi o komunistów jugosłowiańskich, czy radzieckich?
– Jugosławia nie zgodziła się na dyktat Niemiec. Serbowie nie mogli stać się sługami Rzeszy. Dragoljub Mihailović powołał ruch oporu [Królewskie Wojska Jugosłowiańskie w Ojczyźnie -red]- czetnicki,który postawił sobie za cel walkę przeciwko Niemcom, o wolność serbskiego narodu, za króla i ojczyznę. W pewnym momencie pojawiają się komuniści, ale im nie chodziło o walkę z faszystami tylko o przeprowadzenie rewolucji.
– Przyszli komuniści- w sensie Związek Radziecki?
– Nie, jugosłowiańscy komuniści, ale popierani przez Związek Radziecki. Czerwoni chcieli zrobić to samo co zrobili w czasie rewolucji w Rosji- wbić narodowi nóż w plecy. My wykrwawialiśmy się w walce z hitlerowcami, a oni zadawali nam ciosy w plecy. I to samo zresztą działo się w Bułgarii, Polsce, Rumunii i innych krajach,które znajdowały się pod kontrolą czerwonych. Podobnie w wielu krajach okupowanych przez brunatnych, znajdowali się kolaboranci- nie inaczej i u nas- był mały czetnicki oddział, który współpracował z Rzeszą. Oficjalnie gen. Mihailović wydał rozkaz, aby tych zdrajców zniszczyć. Już po wojnie, komuniści nakręcili taką propagandę, że to wszyscy czetnicy byli kolaborantami. Samego Mihailovića sprzedali alianci oddając go w ręce bolszewików[Proces zakończył się po siedmiu dniach. 17 lipca został rozstrzelany przez pluton egzekucyjny-red.] , a następnie- wszyscy liczący się przywódcy zachodni uznawali go za bohatera. Został odznaczony przez , Trumana * za walkę z nazistowskim okupantem, ale dla komunistów w dalszym ciągu był kolaborantem.
– Tak napomnę tylko o kolaborantach w czasie II Wojny Światowej, w Polsce pod koniec wojny Hitler dał przyzwolenie na sformowanie polskiej armii, wcześniej bezskutecznie starał się stworzyć marionetkowy rząd polski, ale nie było chętnych do współpracy. Bodajże w 1944 r stworzono Legion Orła Białego, jako polski oddział walczący u boku Niemiec- z tymże Polaków tam prawie nie było, a po zrzuceniu ich za linię frontu, słuch o nich zaginał.
– Tak, ja wiem, że u was walczyli porządni ludzie, np. z Armii Krajowej i w ich szeregach byli także czetnicy.
– O Polakach walczących w Serbii słyszałem, ale o tym,że Serbowie byli w AK- przyznam, że nie wiedziałem.
– W armii Mihailovića było bardzo wielu ochotników spoza samej Serbii- z Polski, Francji, Ameryki. Jeden z takich oddziałów wyzwolił z niewoli sześciuset pilotów. Sześciuset! To była operacja “Highlanders”- takiej akcji nie przeprowadzono nigdzie indziej, a tym bardziej nie zrobili nic podobnego komuniści. Właściwie to czerwoni w Jugosławii nie uwolnili ani jednego pilota. Można po raz kolejny zastanowić się kto walczył z Hitlerem, a kto …zajmował się czymś zupełnie innym.

Po wojnie komuniści zniszczyli Serbię. Podzielili ją. Tito prowadził taką politykę, aby maksymalnie osłabić naród serbski. Swoją “mądrość” wyrażali w zdaniu ” maleńka Serbia, wielka Jugosławia”. Stworzyli Macedonię, która jest przecież południową Serbią, wmawiali Czarnogórcom, że nie są Serbami- a kimże niby?? Bośniakom, którzy przyjęli islam oznajmili, że są osobnym narodem, a przecież zawsze się uważali za Serbów.Podobnie i na Ukrainie się działo- wmówili ludziom, że Ukraińscy nie są ruscy. A po upadku komunizmu wszystko poszło w stronę dalszych podziałów, czerwoni dzielili raz, Zachód ponownie.

Komunizm dla Serbów jest złem. Zresztą natura komunizmu jest zła dla całego świata.
– A po upadku komunizmu?
– Slobodan Milošević- zdrajca, sprzedawczyk, komunista. Dla niego nie były ważne interesy narodu, ale to, aby sprawować władzę. Sprzedał Serbów z Bośni i Hecegowini. Sprzedał naszych braci w Kosowie. Podczas wojny z NATO, bombardowali nas z samolotów, wystrzeliwali rakiety. To tchórze, którzy bali się zejść na ląd- a my na nich czekaliśmy. Jednak politycy nas zdradzili.
A pamiętam, że w Bośni walczył Polak po naszej stronie. Tam w ogóle walczyło po naszej stronie bardzo wielu ochotników z całego świata. Oni przyjeżdżali także po to, aby walczyć z Amerykanami- przyjeżdżali specjalnie, aby spotkać ich w boju.
– Radko Mladić, kim on jest dla Serbów?
– To bohater! Najlepszy dowódca, znakomity strateg. Honorowy człowiek, co powiedział tak zrobił. To co o nim później Zachód mówił to same kłamstwa. Popatrz jakie normy obowiązują w Hadze- ilu Chorwatów, Bośniaków odpowiadało tam przed sądem? Ile zapadło wyroków? Cały ten cyrk jest skierowany przeciwko Serbom. A Mladića Serbowie kochają, czy to w Czarnogórze, czy w Republice Serbskiej- po prostu kochają.
Swoją drogą on nie był nacjonalistą. Wywodził się z komunistycznej rodziny, w trakcie II Wojny Światowej z rąk czetników zginęli jego krewni, potem była ta komunistyczna spirala propagandy i kiedy była nowa wojna, to na widok czetnickiej wstążki się denerwował. Mówił, że nie życzy sobie czetników u siebie. A później zmienił zdanie, zobaczył jak nam zależy na narodzie, rozmawiał z ludźmi, widział nasz zapał- i całkowicie zmienił zdanie. On przede wszystkim żył i walczył, aby chronić nasz naród- to jego misja.
– Wojna z NATO…Polska również jest członkiem Sojuszu, polska armia również była w Serbii. Jaki miało to wpływ na postrzeganie przez Serbów naszego narodu?
– Nie mogliśmy uwierzyć. Nie rozumieliśmy.Byliśmy w szoku i byliśmy naprawdę źli- dlaczego bracia Słowianie przyszli z bronią przeciwko Słowianom? Jesteśmy bardzo emocjonalnym narodem, reagujemy emocjami- dlatego najpierw patrzyliśmy na was przez negatywny pryzmat. Podobnie zresztą z Bułgarami. Oni nie raz sprzedawali się, czy to Turkom, czy Zachodowi, przeciwko nam, przeciwko Rosji- i tego również nie potrafiłem zrozumieć- dlaczego? Ale dzisiaj mam wielu przyjaciół w Bułgarii i oni nie myślą już tak. Nie chcą konfliktów z Serbami, czy Rosjanami. Dużo się zmieniło i dużo się wciąż zmienia.

Wracając do Polaków. Najpierw to były emocję, złe emocje. A później ludzie dostrzegli, że w Polsce działa bardzo dużo dobrych organizacji. W Polsce, w Czechach, w Słowacji działa ogromnie silna propaganda Zachodu i my to już zrozumieliśmy. Dlaczego tak wielu ludzi było negatywnie nastawionych wobec Serbów? Nie mówię o Hadzę, czy jakimś tam Zachodzie, mówię o Polakach, Słowakach- o naszych ludziach. A potem ten wirus propagandy przyszedł do nas i popatrzyliśmy na wszystko zupełnie inaczej, zrozumieliśmy, że propaganda sił zachodnich, wrogich sił, jest olbrzymia, ale to co myślą ludzie-to już inna sprawa.W latach 90-tych ludzie za okno na świat mieli telewizję, radio. A teraz mają internet i sami mogą popatrzeć jak jest- bez tej całej nagonki, informacyjnego dyktatu.
Kiedy byłem w Polsce, moi rodacy wysyłali mi sms-y i pytali: “i jak tam jest? Co o nas mówią Polacy?”. I ja im odpowiadałem, żeby popatrzyli jak mnie przyjęto, jak mnie goszczą. I wtedy wielu Serbów, Rosjan mówiło: “my nie wiedzieliśmy, że tak jest … . “. Powiem tak, jeżeli ludzie czegoś nie wiedzą, nie znają, to się tego boją. I tak się dzieje, że Polacy, Serbowie, Rosjanie się nie znają właściwie i stąd pojawiają się różne stereotypy. A kiedy już się poznają … pamiętam takiego Polaka- Jacka, on był bardzo negatywnie nastawiony względem nas, a potem przyjechał  do Serbii i obecnie 30% jego serca jest serbskie <śmiech>. On zwalczył swoje uprzedzenia, przyjechał, zobaczył.
– Był Pan ostatnio w Polsce.
– Byłem na cmentarzu oddać hołd Polakowi, który walczył po naszej stronie w trakcie II Wojny Światowej, oraz Serbowi, który walczył w Armii Krajowej. Później byłem na spotkaniu z Obozem Wielkiej Polski. Zwiedzałem wasz kraj, który bardzo mi się podoba, zwłaszcza Kraków. Przyjęcie ze strony Polaków- rewelacyjne! Szkoda tylko, bardzo szkoda, że od czasów zakończenia II Wojny Światowej Polska nie prowadzi swojej niezależnej polityki i bardzo wiele na tym traci. Obecnie Zachód, Amerykanie i Niemcy sprawują nad Polską protektorat, zarząd. A jaki ma Polska cel np. w utrzymywaniu sankcji przeciw Rosji? Popatrzmy na zwyczajnych ludzi- nie polityków- oni chcą pracować, mieć za co utrzymać rodzinę. Gospodarcza współpraca z tak ogromnym i chłonnym rynkiem rosyjskim na pewno by Polakom się przydała. Nie mówię teraz o polityce, ale o zwyczajnej gospodarce, o handlu. Zamiast tego co jest? Sankcje. Komu potrzebne? Na pewno nie Polakom. U nas również próbowano wprowadzić taką antyrosyjską politykę, ale nie- Serbowie nigdy się na to nie zgodzą. Nigdy.
– Unia Europejska?
– Nie tylko nacjonaliści, ale Serbowie w ogóle, nie popierają Unii Europejskiej. I mamy obecnie duży problem, a jest nim nasz rząd, który się rękami i nogami pcha do UE. Ale Serbom Unia jest całkowicie niepotrzebna. UE nic dla nas nie zrobi, a wręcz przeciwnie. Bruksela rozpocznie po aneksji stałą jedną formułę: “daj to, daj tamto”. Ośrodki badawcze, dodajmy, że rządowe, przeprowadziły sondaż i 45% ankietowanych opowiedziało się za tzw. integracją. My wierzymy, ze za kilka lat Unia się rozpadnie. Nie będzie to jednak pokojowy rozpad. Niemcy czerpią swoją siłę z UE i nie dopuszczą do tego, aby ich strefa kontroli się rozsypała. A z kim będą walczyć? Czas pokaże.
– W Kosowie nie zostało już wielu Serbów. Jest więc możliwe, aby ta ziemia wróciła do Serbii?
– Kosowo i Metochia. O tym często się zapomina. My moglibyśmy już dzisiaj ruszyć i odebrać te ziemię, dla nas jest po prostu niedopuszczalne, aby macierz Serbii była pod jakaś albańską okupacją. Nigdy się z tym nie pogodzimy. Ale jeżeli dzisiaj nasze wojska rozpoczną marsz, to jutro będą sankcję, a po jutrze znowu bombardowania. Zachód nie dopuści, abyśmy odzyskali to co nam wydarto. Dlatego czekamy. Cierpliwie czekamy, aż sytuacja geopolityczna ulegnie zmianie. A wiele się zmienia.Turcja jest zajęta w Syrii i w wojnie z Kurdami. Rośnie ryzyko wojny turecko-rosyjskiej. Widzisz, politycy sprzedali jakby domy, ale nie mogli sprzedać ziemi, ponieważ ta należy do narodu. I kiedy sytuacja geopolityczna będzie korzystna- wrócimy, zjednoczymy wszystkich Serbów.
– Donbas. Co Pan robił w Donbasie.
– Walczyłem. Zebrałem oddział czetnickich ochotników i pojechaliśmy walczyć. Po przyjeździe zapytaliśmy, gdzie teraz najniebezpieczniej, odpowiedziano nam, że w Ługańsku (swoją drogą to miasto założone przez serbskich osadników), tak więc pojechaliśmy do Ługańska. Pełniliśmy tam działania obronne, utrzymywaliśmy swoje stanowiska na linii frontu, ochranialiśmy linie zaopatrzeniowe, ale nie prowadziliśmy natarcia. Dlaczego? Dlatego, że tam brat brata zabija. My nie chcieliśmy atakować braci, ale chcieliśmy ochronić bliski nam naród. Później przyszły pierwsze porozumienia mińskie, polityka. A to już nie dla mnie, więc wyjechałem.
– I po powrocie nie było problemów?
– Były, oczywiście, że były. Władze specjalnie wprowadziły takie prawo, że za służbę w obcej armii można być uwięzionym na 8 lat, a organizatorzy tacy jak ja- na 12. Tylko, że ten przepis wszedł w życie już po naszym wyjezdzie, więc nic z prawnego punktu widzenia nie mogli nam zrobić. Ale wielu moich ludzi było z Czarnogóry, Bośni i oni już nie mogli wrócić do swoich domów.
– Na zakończenie, kilka słów do polskiego czytelnika?
– Coś się kończy. Era, polityczny czas jaki znamy, dobiega końca. Natomiast my Słowianie- Polacy, Serbowie, Czesi, Rosjanie itd.- jesteśmy największą siłą w Europie. Jesteśmy najpotężniejszym narodem w Europie. Ale jesteśmy podzieleni, skłócono nas religią- katolicy, prawosławni- ale co za różnica? Płynie nas ta sama krew. Tak samo myślimy. Gdybyśmy byli razem to Zachód padałby przed nami na kolana, a nie odwrotnie, jak to się dzieje dzisiaj.Jak to się dzieje, ze Berlin i Paryż, przecież w odniesieniu do Słowiańszczyzny to proch, jak to się dzieje, że oni dyktują nam nasze życia? Ponieważ my jesteśmy podzieleni, skłóceni. Zjednoczone państwo Słowian to niewyobrażalne możliwości, niewyobrażalna siła, ale co z tego jeżeli nikt nie wybijał się wzajemnie w takim stopniu jak właśnie my. Ludzie nami rządzący sprzedają nas, nieustannie nas sprzedają . Ja znam waszą historię- to historia pełna sławy, odwagi i honoru, w was jest skrywana moc, siła. Kiedy tylko Polacy będą z Rosjanami żyli tak jak dzisiaj Serbowie i Rosjanie, to powstanie sojusz silniejszy aniżeli kiedykolwiek Francja i Niemcy mogłyby utworzyć . Tutaj najważniejsze- źródłem tej wspólnej potęgi są Polacy i Rosjanie, ich zgoda jest fundamentem dla przyszłości nas wszystkich. Wam zjednoczonym nikt nigdy nie zagrozi, nikt. Ale nam wrogowie za wszelką cenę nie pozwalają się porozumieć.

Rozmawiał: Dawid Hudziec
* Został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta USA Harry’ego Trumana w 1948 roku amerykańską Legion of Merit, „za wkład w zwycięstwo koalicji antyhitlerowskiej”. Departament Stanu USA zażądał nadania najwyższego stopnia tajności temu odznaczeniu, „aby nie psuć stosunków z Tito”.
W roku 2004, pod wpływem działań Vuka Draśkovicia, opozycjonisty z czasów Tity, parlament Serbii przyjął uchwałę akceptującą dobrą wolę ruchu czetnickiego. We wrześniu 2010 roku przed Sądem Najwyższym rozpoczął się proces rehabilitacyjny Dragoljuba Mihailovicia. 14 maja 2015 roku wydany został wyrok rehabilitujący (Wikipedia)

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>