Zachód Słońca1

Pierwotny (drugi) plan zakładał, że po maksymalnie trzech tygodniach obserwacji wrócę przez Ukrainę jeszcze niezauważony i opiszę to co widziałem dodając jakieś fotki ze smartfona. Dziś, po 9 miesiącach wiem, że przekazałbym obraz kompletnie zafałszowany, niekompletny, w najlepszym wypadku dostosowany do tego co chciałem zobaczyć, w najgorszym był by to stos łatwopalnych bzdur. Aczkolwiek na takie wtedy było zapotrzebowanie,niestety. Jednym słowem,zachował bym się jak 90% “dziennikarzy”. Dziś, po 9 miesiacach wiem rzeczy, których wiedzieć nie chciałem i które bym chętnie wyparł z pamięci, widziałem rzeczy, który widzieć nie chciałem, a częściej- widzieć nie miałem. I słyszałem to czego nie było słychać. Gdybym miał powtórzyć decyzję o wyjeżdzie- nie pojechałbym. Cena okazała się zbyt wysoka. Po dziewięciu miesiącach pora, aby świat ujrzał wreszcie tego małego potworka,który zabił wyobrażnie, przyszła pora, aby wyjaśnić czym jest ta wojna. Z punktu widzenia mojego, bo moje oczy oglądają mój świat. Z punktu widzenia ludzi po tej stronie ognia- bo z nimi żyłem, ich poznałem, ich zrozumiałem. Każda prawda ma dwie strony,taka już jest jej natura. Konflikty tworzą emocje, nadzieje i interesy- tego nie da się ująć obiektywnie, nie można tego zrozumieć nie chcąc poczuć. Tamtą stronę przedstawia się na tysiące sposobów, tą niemal powierzchownie,byle by ramówka była, byle by był fejm na fejsie. A tu nie o to chodzi. Zabiorę Was w podróż, postarajcie się z tego pociągu nie wyskakiwać, ale też nie trzymajcie się jej trasy. W tej podrózy każdy ma swój bilet,a stacja końcowa- cóż…nie ma takiej.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>