27545094_1798004553583429_8583997520111234523_n

Nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wywołała burzę. Śmiertelnie obrażeni są Żydzi (w Izraelu i w USA), oraz Ukraińcy- rząd i szowinistyczna “opozycja”. Bez wątpienia taki sojusz przejdzie do historii, UPA i żydowscy potomkowie ich ofiar stanęli w jednym szeregu przeciwko rządowi w Polsce, który jeszcze do niedawna wypełniał wszelkie zachcianki zarówno Jerozolimy, jak i Kijowa- czy będzie tak robił w dalszym ciągu wkrótce się przekonamy.

Ustawa nie wywołuje masowych protestów w Polsce, wprost przeciwnie. Natomiast na ulicę wyszli ukraińscy zwolennicy partii “Swoboda”, oraz Korpusu Narodowego (Pułk “Azow”). Były Minister Obrony Ukrainy Aleksander Kuźmuk wręcz zagroził, że jego pobratymcy mieszkający w Polsce mogą złapać za broń. Podczas wieców w Łucku, Lwowie, Kijowie, Odessie i Charkowie pojawiły się transparenty oskarżające Polaków o szowinizm, sprzyjanie Putinowi i okupację Ukrainy- wdzięczność ukraińska jak widać długo nie trwa, o ile miała kiedykolwiek miejsce.

Swoje zastrzeżenia wyraził prezydent Petr Poroszenko, mówiąc, że “ustawa jest nie do przyjęcia”. Zapomniał widocznie o tym, że nie jemu decydować o polskich ustawach, oraz o tym, że sam podpisał ustawę zakazującą “umniejszania roli i obrażania bohaterów UPA”, oraz inną nadającą im status bohaterów.

Rząd ukraiński zapowiedział, że w tej sprawie będzie rozmawiał ze swoimi “strategicznymi partnerami, oraz z Polską”. Spójnik “oraz” jest tutaj kluczowy. Trzeba było być ślepym, aby nie widzieć, że Kijów traktuje Warszawę instrumentalnie. Zarówno Bronisław Komorowski, jak i Andrzej Duda, byli adwokatami Ukrainy. Protektorami, którzy brali na siebie ekonomiczne uderzenia (sankcje), jakich do dzisiaj nie chce wprowadzić Kijów, który to podobno “broni Polski i Europy”. Ukrainę nieustannie dotowano, wspierano na wszelkie możliwe sposoby, a ta w zamian pogłębiała się w banderowskiej chorobie.

Można domniemywać, czy obecna polityka rządzącej w Polsce partii “Prawo i Sprawiedliwość” to jedynie gra przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi, czy faktyczne otwarcie oczu. Nie mniej obraźliwa reakcja sąsiadów powinna dać do myślenia.

Można powiedzieć, że na pikietach było zaledwie kilkuset ludzi, że nie stanowią oni siły politycznej, a zaledwie margines. I bez wątpienia jeszcze niedawno by tak mówiono w Polsce, gdyż właśnie taką propagandę podaje się od 2014 roku. Tym razem jednak nikt nie ukrywa, że ta fala szowinizmu jest obecna na poziomie państwowym. Cierpliwość społeczeństwa w Polsce sięgnęła już zenitu i ani media, ani rząd nie mogą już dłużej ukrywać faktu, że Ukraina stała się państwem chorym i niebezpiecznym i to w coraz większym stopniu niebezpiecznym dla Polski.

Wkrótce prezydent Duda podpisze nowelizację ustawy, byłoby ogromnym błędem, gdyby tego nie zrobił- jednak to pikiety pod polskimi placówkami dyplomatycznymi, oraz wypowiedzi ukraińskich polityków staną się testem na ile postawa Prawa i Sprawiedliwości jest szczera. Być może jest to ostatnia szansa, aby PiS zareagował i rozpoczął politykę jaką deklarował przed wyborami, a jaką faktycznie zaczął nieśmiało wprowadzać tuż przed kolejną kampanią wyborczą.

05.02.2018

Давид Худжец: Крестовый поход против бандеровцев по-польски

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>