00D_0087 (Kopiowanie)

W drugiej połowie sierpnia 1941 r. wzmocniono garnizon Tobruku polską Samodzielną Brygadą Strzelców Karpackich oraz czechosłowackim 11 Batalionem Piechoty- zapamiętaliśmy ich jako “Szczury Tobruku”. Garstka żołnierzy broniących się w ruinach miasta pokazała po raz kolejny,że Polacy potrafią walczyć w warunkach niemożliwych i kiedy zwycięstwo jest dalekie od wszelkiej możliwej wygranej.


Kiedy przyjeżdżam na wzgórze Saur-Mogiła, nie mogę się powstrzymać od analogii z Tobrukiem i zawsze dręczy mnie jedno pytanie: jak oni wytrwali?

 

Wzgórze jest samotnym wzniesieniem- cel idealny. Za jedyne miejsce schronienia dla powstańców służyły gruzy pomników upamiętniających poległych tutaj radzieckich żołnierzy w czasach II Wojny Światowej. Zawsze jednak taki samotny punkt obrony jest idealnym celem dla czołgów,WBP- których nacierającej armii ukraińskiej nie brakowało. I wiele ich szczątek długo zalegało na pobliskich polach i wsiach. Wielu z obrońców nigdy wcześniej nie miało w rękach broni, albo  przeszło jedynie zasadniczą służbę wojskową wiele lat wcześniej- pomimo to nie tylko wytrwali, ale odnieśli zwycięstwo zmieniając losy młodego powstania. Jak tego dokonali? Jak można nie nazwać tych czynów bohaterstwem? Wielu jednak poległo, także bezimiennie,ale wszyscy mają swój grób- może z czasem z nielicznych zachowanych fotografii uda się odnaleźć rodziny tych, których imieniem było wojenne zawołanie.


Dzisiaj ruiny pomników żołnierzy mają podwójne znaczenie- dwóch wojen jakie toczyły się w Donbasie. I niczym zastygli w boju bohaterowie mówią do nas: Pamiętajcie!


Po walkach na Saur-Mogiła, donbascy powstańcy udowodnili,ze w swej odwadze są wręcz szaleni. W pobliżu mieli tylko dwa transportery opancerzone i cywilne samochody.Podzielili je na dwie grupy w których było niewielu żołnierzu, wywiesili rosyjską flagę i zaczęli jeździć po okolicznych wsiach zajętych przez ukraińską armię- niebywałe, ale na ten widok ochotnicy z ATO-wskich batalionów uciekli bez walki- kilkunastu ludzi wprowadziło popłoch.
Wojna trwa do dzisiaj, sytuacja się zaostrza i kolejna ukraińska ofensywa jest nie tylko nie wykluczona, ale spodziewana. Ile jeszcze takich walk,ilu zabitych przyjmie ta ziemia zanim świat zmusi Kijów do respektowania prawa ludzi do decydowania o swoim losie?

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>