00D_0078

– Kiedy były ostrzały, byliście w schronach?
– Nie, w domu siedzieliśmy. U nas była taka historia, że kiedy dziewczyna- 14 lat miała- biegła do schronu to moździerz nadleciał i ją zabił.- odpowiada nieco zawadiacko Sasza, na oko 12-letni chłopak.
– W domu było bezpieczniej, tak?
– Nie- traci już pewność siebie- w dom też był przylot, tatę mocno zraniło, a dziadek…a dziadek zginął.
– A teraz spokojniej?
– Teraz tak, tam dalej za rynkiem to wciąż strzelają, tutaj słychać, ale do nas już nie dolatują tak często.

Jesteśmy w przysiółku Trudowskim, zachodnie obrzeża Doniecka otoczone rdzawymi hałdami. Zaraz przy dworcu autobusowym, symbolicznej granicy- tuż za nim jest strefa umownego frontu, niemal opustoszała, w wielu miejscach zniszczona. Mieszkańcy- głównie niebogaci robotnicy, pracowali w okolicznych kopalniach, niektóre działały dopóki mogły. Nawet pomimo ostrzałów ludzie szli do pracy, a ich rodziny czekały- nie raz- w piwnicach i licznych schronach. Obecnie takie miejsca są w większej mierze zamknięte, sytuacja nie uspokoiła się w pełni, ale wystarczająco, aby można było normalnie żyć.


I po “tej stronie” dworca życie powoli zapuszcza swoje korzenie. Trwa odbudowa. Szkoła numer 106, a właściwie jej mury tylko- zostały zabite na głucho. Budynek był niemal całkowicie zrujnowany, a pod nim żyli ludzie- w schronie. I pociski spadały nader często właśnie w to miejsce. Operacja Antyterrorystyczna, mówisz?

Nieco dalej znajduje się druga szkoła, nosi mniej śladów trafień, a o wiele więcej nowych rzeczy- tutaj na całego trwa remont, dach w wielu miejscach ma nową konstrukcję, większość okien została wstawionych, ściany są odmurowane. Dlaczego? Ponieważ ta placówka również została prawie unicestwiona.Dzisiaj jest dzień wolny od pracy- w najbliższych dniach pojadę i zrobię zdjęcia.

Ten teren był również niemal na linii frontu, ale dzięki uzyskanemu czasu, poprzez wątpliwe zawieszenie broni, ludzie wrócili i zaczęli odbudowywać co zostało zniszczone.I tylko domy do których nie ma kto wracać przypominają, że to samo trwa kilkaset metrów dalej.

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>