012630

Podczas swojego wczorajszego wystąpienia na sali plenarnej Parlamentu Europejskiego, premier Polski Beata Szydło odniosła się do problemu imigrantów, mówiąc,że Polska przyjęła w ubiegłym roku milion uchodźców z Ukrainy. Podobne słowa padły kilka dni temu z ust Ministra Sprawiedliwości Borysa Budki, który jednak nie użył sformułowania “uchodźca”, a powiedział jedynie, że Polska ich przyjęła.
Słowa Beaty Szydło zostały błyskawicznie skrytykowane, a adwersarze przywoływali dane Urzędu ds.imigrantów. I tak w 2015 roku wniosek o udzielenie międzynarodowej ochrony w 2015 r zgłosiło 2298 ukraińskich obywateli, z czego Urząd tylko w dwóch pozytywnie rozpatrzył prośby.
W 2015 r na granicy polsko-ukraińskiej odnotowano 2,4 mln odpraw, wobec tego niemal połowa z nich musiałaby zostawać już w Polsce.
Skąd więc pani premier wzieła takie dane? Niefortunnie posłużyła się słowem “uchodźca”. Naturalnie termin wpisał się w ogólny ton wypowiedzi, ale nie w zasady prawa międzynarodowego. Cytując PWN:
Uchodźca, osoba prześladowana ze względu na: poglądy polit., rasę, religię, przynależność do szczególnej grupy społecznej, narodowościowej w swym państwie ojczystym, przebywająca poza terytorium tego państwa i nie mogąca skorzystać ze sprawowanej przez nie ochrony (dodatkową przesłanką jest indywidualna obawa przed prześladowaniem).
Uchodźcy są uprawnieni do ochrony ich uznanych praw człowieka przez kompetentne organizacje międzynar. oraz przez państwa, przez które przejeżdżają lub w których szukają czasowego schronienia albo osiedlenia się na stałe. W okresie po I wojnie świat. opieką nad uchodźcami (m.in. nad uchodźcami z Rosji) zajęła się Liga Narodów; po II wojnie świat. opiekę tę przejęła ONZ, tworząc m.in. 1951 Urząd Wysokiego Komisarza do Spraw Uchodźców; podstawowym aktem prawnomiędzynar. jest konwencja z 28 VII 1951 dotycząca statusu uchodźców.
Sprawa komplikuje się zwłaszcza dlatego, że oficjalnie Ukraina nie prowadzi żadnej wojny, a co za tym idzie status uchodźcy jest bardzo ciężko uzyskać. Jednakże powodem przyjazdu naszych wschodnich sąsiadów do Polski nie jest wojna w Donbasie tylko pogarszający się stan gospodarki w ich kraju. Praca w Polsce jest dla nich opłacalna, oraz przez Polskę wiedzie szlak na zachód:
„W okresie od dnia 1 stycznia do dnia 31 sierpnia 2015 roku polskie placówki konsularne i dyplomatyczne znajdujące się na terenie Ukrainy wydały obywatelom tego kraju 597.511 wiz (w tym 283.215 wiz Schengen oraz 314.296 wiz krajowych). Jednocześnie, w okresie od dnia 1 stycznia do dnia 4 października 2015 roku obywatelom Ukrainy wydano 24.937 decyzji o udzieleniu zezwolenia na pobyt czasowy (z czego 59% zezwoleń wydano w związku z pracą), 467 decyzji o udzieleniu zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego UE oraz 5.034 decyzje o udzieleniu zezwolenia na pobyt stały. Tym samym uznawalność wniosków o legalizację pobytu obywateli Ukrainy (mierzona jako stosunek pozytywnych decyzji do ogółu wydanych decyzji) wyniosła: około 95% w przypadku pobytu czasowego, około 92% w przypadku pobytu stałego oraz około 80% – w przypadku zgody na pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej.„ (LINK)

Na tej podstawie można przyjąć, że w ubiegłym roku liczba Ukraińców przyjeżdżających do Polski znacznie przekroczyła pół miliona. Ilu z nich zostało w naszym kraju, a ilu wróciło, bądź udało się w dalszą podróż? Tego nie wiadomo.

Możliwe więc, że Polska przyjęła około miliona obywateli ukraińskich, jednakże w latach 2014-2015, oraz nie uchodźców w sensie dosłownym i nie, tylko imigrantów zarobkowych.

Dawid Hudziec

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>