11125098_913126405376135_1800668335_n

Wczoraj kolejne pociski spadły na Gorłówkę. Sytuacja wojenna przypomina wojnę pozycyjną. Dzieje się to co wróżono na okres zimowy, wtedy wszyscy myśleliśmy, że będzie trwała wymiana ognia rakietowo-artyleryjskiego, tymczasem ruszył front. Teraz,kiedy normalną konsekwencją powinna być czyjaś ofensywa, trwa właśnie ta wymiana ostrzałów. Przy czym przeważnie nie przekracza to “znośnej” dla obu stron granicy zniszczenia. Jakkolwiek to brzmi, wszyscy się przyzyczaili do wybuchów na każdym kroku, zniszczenie jednego dwóch domów nie robi na nikim wrażenia. Wydarzenia z początku maja, kiedy to rakiety uderzyły w mieszkalne dzielnicę pozwalają przypuszczać, że w coś jednak ATO celowało, tylko jak zwykle wstrzeliło się w domy ludziom.
Wojna otwarta wisi na krawędzi w dalszym ciągu, tutaj w ciągu godziny może się wydarzyć wszystko, jak również nic. Uspokojenie mieszkańców trwa jakby było juz po wszystkim i następowała normalizacja- zobaczymy co z tego wyniknie.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>