WNS_0261

“Ostrzały zaczynają się bliżej wieczora, około piatej, szóstej i tak do północy. Wyjeżdzają czołgi, “gnomy”, zaczyna pracować cięzką artyleria. Według “porozumień mińskich” takiego rodzaju broni w ogole nie powinno tam być, powinny być wycofane, ale jak pokazuje życie- [Ukraińcy] nie odeszli ani na kilometr, ani nawet na sto metrów- gdzie byli tam i są.

Nasze linie ostrzeliwują, ale bez specjalnego fanatyzmu, głowny ogień kierują w stronę miast: obrzeży Jasinowatej i  Doniecka (zwłaszcza dzielnica Kijowska), oraz Makiejewki. W wąwozach, niedaleko, stacjonuje ich artlyleria i stamtąd prowadzą ostrzal.

Dlaczego? Widzą, że ataki na nasze linie nic im nie dają, oprócz strat w ludziach, więc przekierowują się na cele cywilne. Chcą nas sprowokować do szturmu. Nie raz już probowali się przebić przez naszą obronę, a pózniej Kamazami wywosili swoich zabitych i rannych- których było niemało, dlatego chcą nas sprowokować, żebyśmy to my zaatakowali.

Tak było 29 stycznia. Ich artyleria prowadziła długi cięzki ostrzał, potem ruszyły czołgi i piechota. Bylo cięzko, ale nie udało im się przebić przez nas. Wycofali się z duzymi stratami i znów zaczeli się okopywać, co robią szybko. Są do tego specjalne granaty- wkopujesz go lekko w ziemię i wybuch robi dwumetrowy lej- pomachasz saperką i okop gotowy. No, a my tradycyjnie: łopata w ręce i naprzód [śmiech], ale podczas II Wojny Światowej bylo podobnie i to my zwycięzyliśmy. Przyznać trzeba jednak uczciwie, że okopywać się umieją. I boją się nas.

Było coś takiego, jak strefa neutralna. Zaproponowali zawieszenie broni, my się zgodziliśmy i przez ten czas weszli w tą strefą, okopali się i w niej siedzą. Niech siedzą, niech czekają- my się ich nie boimy- wystarczy tylko rozkaz.

OBWE? Jak sięgam pamięcią, odkąd jestem na tej pozycji  ich jeszcze na oczy nie widziałem. Jeżdzą tam, na ukraińską stronę. Mamy nawet zdjęcia z drona zwiadowczego jak ich dwa samochody stoją w Awdiejewce obok ukrainskich czołgów. W Doniecku opowiadają jacy to są neutralni, a w praktyce wspierają Ukrainę na każdym kroku. Patrz sam, tam na linii drzew okopali się Ukry, to byla ta strefa neutralna, Ty to widzisz, ja to wiżę, ale OBWE już nic nie widzi. To co oni w takim razie tutaj robią?

Duch bojowy u naszych chłopaków jest bardzo dobry, oczywiście męczy siedzenie w miejscu, ale czekamy tylko rozkazu, żeby ich wygnać, jak minimum, poza strefę rozgraniczenia. Oni [Ukraińcy] “biegają” po linii rozgraniczenia, a my czekamy … . Nie żebym nam tutaj zle bylo, ale chcialoby sie odebrać to co nasze- cały dawny obwód ługanski i doniecki. Ja sam pochodzę spod Wołnowachy, na okupowanych terytoriach mam znajomych, rodzinę- opowiadają jak tam wygląda ukraińska obecność, na każdym kroku grabieże. Wielu z nas już trzy lata w domu nie było. 13 kwietnia miną równe trzy lata jak ja sam z domu wyjechałem.

Swój szlak zaczynałem od Mariuopola, potem Sławiańsk, Saur-Mogiła, Piaski, Jasinowata- kiedy jeszcze tutaj Ukropy stacjonowali. Większość z nas tutaj to już stare wilki tej wojny, ale i coraz więcej młodzieży, ktora garnie się do walki.

Według danych naszych zwiadowców, naprzeciw, po ukraińskiej stronie, dwa dni temu była rotacja, teraz tam stacjonują regularne wojska (WSU), Prawy Sektor i Polacy. Dzisiaj rano znowu próbowali podejść pod nasze linie, w porę ich zauważyliśmy i “polaliśmy” ich serią- odechciało im się i wrócili do siebie. Często grupy dywersyjne probują tak podchodzić. Przed wojną człowiek nie cenił tak bardzo, nie myślał o życiu. Teraz jesteśmy czujni- chodzi nie tylko o swoje życie, ale i kolegów.

Ja im każdego dnia krzyczę i proponuję, żeby się poddali i przyszli na herbatę. Ja do nich z kulturą, a oni po mnie serią- chamy [śmiech]. Nigdy słowami nie odpowiadają, języka nie znają? Poczuli brak władzy. Rząd, czy też ich ministerstwo, nad nimi nie panują, tam każdy dowódca wypełnia w jakiś sposób ogolny plan, ale w praktyce robi co chce i nikt nie może nic z tym zrobić. Nie chodzi tylko o linie bojowe. To samo w całej strefie “ATO”, grabieże, zastraszanie- i nikt im nic zrobić nie może. Anarchia.”

Opowiadał “Student”, żolnierz Batalionu Wostok, sił zbrojnych Donieckiej Republiki Ludowej. “Strefa Zero”- pogrnaicze Doniecka, Awdiejewki i Jasinowatej- główny cel ukrainskich ataków na froncie wokół Doniecka.

 

Materiał przygotowany dla IA Novorossia

 

 

 

 

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>