WNS_3812

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że największą grupą obcokrajowców wspierających Donbas, są Serbowie. Jak sami przyznają, spłacają dług wdzieczności wobec Rosji zarówno za wsparcie jakie miało miejsce od XIX wieku, jak i w czasie inwazji USA w latach 90-tych. Niejako probą powstrzymania tej fali ochotników było przyjęcie przez rząd w Belgradzie ustawy karzącej więzieniem ludzi służących w armii innego kraju. Nie powstrzymało to “Zorga”.

“Zorg” to około 50-letni Serb służący od czterech miesięcy w Armii Donieckiej Republiki Ludowej. Nie boi się pokazać swojej twarzy, chociaż wie co grozi mu po ewentualnym powrocie do kraju- uważa, że podjął słuszną decyzję.
Serba poznałem na pozycjach obronnych DRL na froncie pomiędzy Jasinowatą, a Awdiejewką. Kilkanaście metrów od jego okopów widnieje świeży lej po ostrzale- pocisk mozdzierzowy kalibru 120 mm. W tym miejscu nie są one niczym dziwnym dla walczących żołnierzy. Tzw. “zawieszenie broni” odnawaniane wg. “porozumień mińskich” wywołuje tutaj jedynie ponury usmiech. Na linii frontu nie ma pokoju. Wojska ukraińskie już dawno zajęły strefę rozgraniczenia, misja OBWE mająca za zadanie monitorować takie działania- notorycznie milczy. Co gorsza, z punktu widzenia sił DRL, żołnierzom kategorycznie zabroniono podejmowania działań w celu powstrzymania przeciwnika. Od schronu w którym poznaję “Zorga” do linii ukrainskich jest kilkaset metrów, oddziela ich tylko szosa.


Dla Serba konflikt w Donbasie jest powtórką tego co miało miejsce w trakcie rozpadu Jugosławii, najsilniej dla niego odczuwaną analogią jest słowo “terroryzm”. Zarówno wtedy, jak i teraz, Zachód bez mrugnięcia okiem nazywa siły Serbii i Donbasu terrorystami.
-Mówili, że jesteśmy terrorystami, że zabijamy kobiety i dzieci. To nie było prawdą, jednak to samo robią teraz. Znowu nas obwiniają o “terroryzm i separatyzm”. Ja widzę kto [w Donbasie] zabija ruskie kobiety i dzieci, dla mnie ci ludzi …nie wiem, jak ich określić…oni nie mają w sobie czlowieczeństwa, to zwierzęta…nie, tak nawet zwierzęta nie robią- opowiada Serb wskazując ręką w stronę ukraińskich wojsk ukrytych w podawdiejewskich lasach.
Jak przyznaje, zachodnia propaganda w jego kraju jest bardzo silna, ale pomimo to nie ma problemu, aby dotrzeć do prawdziwych informacji. Wiedząc o tym, co się dzieje w Donbasie, stwierdził, że nie może siedzieć w domu i biernie obserwować z odległości tysięcy kilometrów.
-Zawieszenie broni….z naszej strony jest, ponieważ nam zabroniono odpowiadać ogniem, chyba, że z karabinu i to w wyjątkowych sytuacjach. Z ich strony każdego wieczoru słychać te “porozumienia mińskie”- głownie brzmią jak 120 mm. Szczerze- chciałoby się im odpowiedzieć, ale rozkaz, to rozkaz … .- mówi “Zorg”

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>