images(2)

Kolejne pogłoski o śmierci Putina. Najpierw zmarł na udar,pozniej inne choróbsko, następnie zabił go Szojgu. Po tym wszystkim prezydent Federacji potwierdził wyjazd do Kirgistanu. Cóż…jacy widzowie,takie media-nie oszukujmy się, że w “normalnych” warunkach jedna próba nie odszczekania bredni z ekranu powinna się skończyć zmianą przycisku na pilocie- w efekcie sponsorzy idą, gdzie indziej a Sakiewicie,Klaśki iinne potworki nie mają na prochy.

Tymczasem media w Polsce przyzwyczaiły się do całkowitej bezkarności, czasem ktoś się wychyli w krytyce, ale szczęśliwie do rozwiązania takich problemów służą poranne wizyty ABW. Jeżeli ktoś pechowo znajduje się poza zasięgiem to wystarczy powtarzać przez kilka dni w kółko, że ten ów ktoś ściągał w podstawówce, ergo nie jest wiarygodny. Niewiarygodny w czym? Można zapytać, ale media nie powiedzą-a jeszcze ktoś zacznie czytać…i myśleć! Od tego już tylko krok do nieposłuszeństwa.
Ciekawe jak długo to potrwa, a trwa w najlepsze. Chociaż…myślę, że Naród nasz po raz kolejny się szarpie, gryzie więzy,zadaje ciosy na oślep nie wiedząc, że wystarczy raz szarpnąć. Medioludki rzucą znów jakąś partyjkę, pfi opozycyjną, albo jakiś samolot spadnie- temat zastępczy na kilka lat. A wystarczy raz szarpnąć więzami, raz maleńki…i hordy uciekną do Australii. Albo Brukseli.

Jednak jak mawiał klasyk, z tej nędzy nie wyciągnie nas ani zachód, ani wschód … .

Wasze komentarze

  1. Czytając Pana słowa przypominają się te, zawarte w Ewangelii – “Głos wołającego na pustyni…”. Dziękuję Panu Dawidzie za ten głos! Może przynajmniej niektórzy poprostują ścieżki…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>