0,,18007708_303,00

Zgodnie ze Statutem Rzymskim za zbrodnie wojenne uważa się:
a) zamach na życie i nietykalność cielesną, w szczególności zabójstwo, okaleczenie;
b) znęcanie się i torturowanie;
c) zamach na godność osobistą, poniżanie;
d) przetrzymywanie zakładników;
e) skazywanie i wykonywanie wyroków bez uprzedniego wyroku, wydanego prawomocnym wyrokiem ukonstytuowanego sądu.
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża uznał konflikt na Ukrainie za konflikt niemiędzynarodowy, a co za tym idzie,znajduje tutaj zastosowanie Statutu Rzymskiego, zgodnie z którym sprawcy powyższych czynów, dopuszczający się przestępstw wojennych wobec ludności cywilnej, bądź wojskowych, którzy złożyli broń, będą odpowiadać zgodnie z postanowieniami Konwencji Genewskiej przyjętej w 1949 r.

14 stycznia 2016 roku do biura Urzędu Prokuratora przy Międzynarodowym Trybunale Karnym w Hadze wpłynął wniosek sporządzony przez Aleksieja Żygulina, przedstawiciela Rady Adwokatów w Donieckiej Republice Ludowej o rozpatrzenie dokumentacji, zawierającej opisy przypadków złamania przez ukraińskich wojskowych prawa wojennego. Sprawą zajmuje się wspomniany Urząd.
Poniżej kilka przykładów z dokumentacji udostępnionej dla opinii publicznej przez Radę Adwokatów DRL, dane osobowe, oraz szczegółowa informacje, ze względu na dobro pokrzywdzonych, pozostają niejawne.
Władysław (obywatel Ukrainy, rok urodzenia – 1975) mieszkaniec Mariupola, twierdzi, że w dniu 25 sierpnia 2014 roku został zatrzymany we wsi Sopino przez uzbrojonych ludzi w kominiarkach i został przywieziony na teren lotniska w Mariupolu, gdzie mieściła się siedziba sił zbrojnych. Przez trzy dni był ciągle bity, torturowany prądem elektrycznym, duszony, pozorowano wykonanie na nim egzekucji i dopiero w dniu 28 sierpnia 2015 roku został przeniesiony do wydziału SBU w Mariupol. Będąc pod ciągłą presją psychologiczną został zmuszony do podpisania dokumentów sfabrykowanych przez funkcjonariusza SBU. Po tym został odprowadzony do zakładu karnego w Zaporożu, gdzie był systematycznie bity. Później został przeniesiony do zakładu karnego Mariupol, a następnie wymienione na ukraińskich jeńców wojennych w dniu 26 grudnia 2014 r.
Paweł (obywatel Ukrainy, rok urodzenia – 1988) mieszkaniec Charkowa, twierdzi, że w dniu 16 listopada 2014 roku został zatrzymany przez funkcjonariuszy SBU i był poddawany przesłuchaniom w trakcie których stosowano wobec niego przemoc fizyczną i psychiczną; był świadkiem stosowania tortur (podpinanie do ciała przewodów elektrycznych, bicie metalowym prętem) wobec osoby, którą znał pod nazwą «Slava Sladkiy». Jedyny raport z zatrzymania został sporządzony w dniu 18 listopada 2014 roku. Aż do wymieny jeńców w 26 grudnia przetrzymywany był w charkowskim więzieniu.
Artiem (obywatel Ukrainy, rok urodzenia – 1971) mieszkaniec Doniecka, twierdzi, że w dniu 10 sierpnia 2014 roku podczas walk toczonych w rejonie Iłowajska został ranny w głowę i ręce. Został zatrzymany przez wojskowych, którzy zszyli jego rany bez użycia środków znieczulających. Pomimo poniesionych ran, pozostawania pod wpływem szoku i niemożności płynnego mówienia, został poddany przesłuchaniu z użyciem tortur: rażono go pradem, przypalano palce, nakłuwali klatkę piersiową przy użyciu zaostrzonej łyżeczki. Po przesłuchaniu skierowany do szpitala, uwolniony w ramach wymiany jeńców wojennych.
Witalij (obywatel Ukrainy, rok urodzenia- 1971 ), mieszkaniec Bogorodicznoje. twierdzi, że w dniu 5 lipca 2014 roku został zatrzymany przez osoby w mundurach maskujących w jego miejscu pracy w sklepie; zabrano mu artykuły ze sklepu, portfel, karty kredytowe i dwa samochody. Został umieszczony w bagażniku samochodu ze związanymi rękami i workiem na głowie; przewieziono go w nieznane miejsce i pobito do utraty przytomności. Później został przywieziony do Dołgieńkoje, gdzie z innymi jeńcami został przedstawiony jako członek grupy dywersyjnej- w tym celu wykonano jemu fotografie i nagranie wideo. Ponadto został umieszczony w wykopie ziemnym,gdzie przez dwadzieścia cztery godziny upokarzano go i symulowano jego egzekucję. W dniu 7 lipca 2014 roku został sprowadzony do wydziału SBU w Charkowie i umieszczony w tamtejszym areszcie. Został zwolniony w dniu 20 września 2014 w ramach wymiany jeńców.
Aleksiej (obywatel Ukrainy, rok urodzenia – 1993), mieszkaniec Torez, twierdzi, że w dniu 8 sierpnia 2014 roku w czasie walki w rejonie Saur-Mogiła otrzymał ranę w nogę na skutek trafienia odłamkiem , stracił przytomność, ocknął się już w niewoli. Nie zapewniono mu opieki medycznej pomimo tkwiącego w nodze odłamka, grożono mu egzekucją. Pózniej został przewieziony do d SBU w Czernihowie, gdzie podczas przesłuchania funkcjonariusze ukraińskiej armii ` celowo kazali mu klęczęć, bijąc go złamali mu kilka żeber. W SBU opiekę medyczną ograniczono do usunięcia odłakmka. Ponadto, w dniu 12 marca 2015 roku został skazany na pięć lat więzienia. Po wyroku został przeniesiony SBU w Charkowie, gdzie był przetrzymywany ponad dwa miesiące, przeszedł przez ciągłe ataki fizyczne i upokorzenia do momentu wymiany jeńców.
Igor (obywatel Ukrainy, rok urodzenia – 1967) mieszkaniec Ternopola, twierdzi, że był zatrzymany i pobity przez funkcjonariuszy SBU na początku września 2014 roku w mieście Ternopol pod zarzutem aktywności politycznej. W połowie października 2014 karę aresztu zamieniono na areszt domowy- jednak tak się nie stało. Został jeńcem przetrzymywanym przez batalion “Donbas”, gdzie był bity, poniżany, grożono mu egzekucją. Jemu i innym jeńcom kazano kopać groby, które miały być przeznaczone dla nich. Był tam trzymany przez dwa tygodnie, po przeniesienie do SBU w Charkowie został wymieniony w dniu 22 listopada 2014 r.
Oksana (obywatelka Ukrainy, rok urodzin – 1977) mieszkaniec Konstantinówki, twierdzi, że w dniu 6 listopada 2014 roku, wojskowi w maskach włamali się do jej domu i przeprowadzili przeszukanie bez stosownych dokumentów, zarzucono jej worek na głowę, skuto ręce i przewieziono do Wołnowachy, gdzie grożono jej represjami wobec męża i synka.Po tym została przywieziona do SBU w Mariupolu. W dniu 10 listopada 2014 roku zastosowano wobec niej areszt tymczasowy jako środek zapobiegawczy. W dniu 4 grudnia 2014 roku środek zapobiegawczy zmieniono na kaucję; jednak zamiast tego przewieziono ją do SBU w Charkowie, gdzie była przetrzymywana, aż do 26 grudnia 2014 roku, do czasu wymiany.
Igor (obywatel Ukrainy, rok urodzenia – 1961) mieszkaniec Doniecka, twierdzi, że w dniu 4 września 2014 roku podczas walk na terenie lotniska w Doniecku został ogłuszony w wyniku pobliskiej eksplozji- ocknął się w niewoli. Igor zeznał, że w trakcie walk został postrzelony w nogę- w trakcie zatrzymania bito go własnie w ranną kończynę. . Został sprowadzony na lotnisko w Kramatorsku, gdzie tortury kontynuowano, był podtapiany, symulowano pogrzebanie żywcem; grożono odcięciem mu głowy piłą mechaniczną. Po roku został przeniesiony do SBU w Połtawie, gdzie również został pobity. W dniu 12 września 2014 roku został zwolniony w wyniku wymiany.
Aleksander (obywatel Ukrainy, rok urodzenia – 1975) mieszkaniec Torez, twierdzi, że w dniu 13 lutego 2015 roku został wzięty jako jeniec w rejonie lotniska w Doniecku i doprowadzony do wsi Piaski, gdzie przed przesłuchaniem ostrzeżono go, że w razie milczenia zostaną mu przecięte ścięgna. Pózniej został dotkliwie pobity i umieszczony w szpitalu w dzielnicy Nikolajewka, gdzie zdiagnozowano złamania dziewięciu żeber, złamanie nosa, liczne urazy głowy, oraz wstrząśnienie mózgu. Przebywał w szpitalu od 20 lutego 2015 do 10 marca 2015 roku, po czym został przeniesiony do SBU w Dniepropietrowsku, gdzie był przetrzymywany do momentu zwolnienia w wyniku wymiany w dniu 28 kwietnia 2015 r.
W trakcie działań wojennych, zwłaszcza jeżeli mamy do czynienia z wojną prowadzoną nie przez regularną armię, a siły ochotnicze- a tak konflikt wyglądał w swoim pierwszym etapie, jest rzeczą nieuniknioną, aby nie dochodziło do przypadków znęcania się nad jeńcami wojennymi, ich bicia, czy zastraszania. Nie da się również w pełni wyeliminować zachowań patologicznych, wojna jest zdecydowanie czynnikiem dehumanizującym.Od tego są jednak oficerowie, aby takim działaniom przeciwdziałać, a jeżeli się pojawiają to sprawców ukarać zgodnie z obowiązującym prawem wojennym. Międzynarodowe instytucje zostały powołane po to, aby strony konfliktu nie mogły ukrywać takich przestępstw i aby sprawców oddać pod, przynajmniej w teorii, niezawisły sąd. Jednocześnie zadaniem prokuratorów jest odsiewanie informacji czysto propagandowych, od realnych zdarzeń. Trzeba być kompletnym hipokrytom, aby twierdzić, że w trakcie wojny jedna strona jest nieskazitelnie czysta, a druga stanowi uosobienie bestialstwa. Kwestią jest jedynie proporcja zjawiska, oraz to, czy do czynów takich dochodzi z przyzwoleniem/milczeniem władz, czy przy ich zdecydowanemu potępienie.

Obie strony konfliktu, wspierane czy to przez organizacje rosyjskie (albo Komitet Śledczy RF), czy z drugiej strony przez prywatne inicjatywy polskich posłów, prowadzą dokumentację przestępstw i zbrodni wojennych dokonywanych (tylko) przez drugą stronę konfliktu. W tle działają również międzynarodowe instytucje takie jak Amnesty International. Za kilka lat, po usunięciu całej propagandowej otoczki, a zapewne większość informacji publikowanych w mediach, bądź jako samodzielne filmy, które “wyciekają” do internetu jest, albo przerysowanych, albo zmyślonych, uzyskamy realny obraz sytuacji. Być może.
Pozostają jeszcze dwie kwestie. Pierwsza to sam charakter tzw. Operacji Antyterrorystycznej, która została ogłoszona jako odmowa wobec dialogu ze społeczeństwem Donbasu, odmowa zgody na samostanowienie, a także na przeprowadzenie referendum w tej sprawie. Przypominać trzeba, że ATO zostało ogłoszone przez władze, które przejęły władzę w sposób całkowicie nielegalny i niekonstytucyjny- co nie spotkało się z potępieniem ze strony żadnego europejskiego rządu. ATO w swojej znacznej części, już po zawarciu pierwszego porozumienia o zawieszeniu broni we wrześniu, składało się nie z działań wojennych wymierzonych w konkretne cele wojskowe, ale z nieustannych ostrzałów obiektów cywilnych, oraz infrastruktury przemysłowej i komunalnej. W ostatnich dniach ONZ wezwało Ukrainę do wypłaty odszkodowań za takie działania. Wezwać jednak trzeba do śledztwa w sprawie tego kto i w jakim celu wydawał takie rozkazy.
Drugą kwestią jest udział Służby Bezpieczeństwa w czynach zabronionych min. Konwencją Genewską. Powyższe przykłady wskazują na to, że na Ukrainie ignorowano, bądź jawnie łamano wyroki sądowe dotyczące zatrzymanych osób. Podobnie SBU przeprowadzało akcję policyjne przeciwko mieszkańcom, np. Awdiejewki aresztując ludzi “podejrzanych o sprzyjanie terrorystom”.
Zapewne nigdy nie uda się postawić przed sąd wszystkich sprawców popełnionych czynów, jednakże nie prowadzenie takich działań śledczych i procesowych oznaczałoby przyzwolenie na uczynienie z donbaskiej wojny tego samego co znamy z historii 1939-1945.
Dawid Hudziec

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>