początek 10408901_606394019488668_5185704329844616673_n

W związku z powstaniem tragediadonbasu.blog.pl informuję, że w najbliższych dniach materiały znajdujące się na profilu moim, oraz Noworosji Walczącej, będą stopniowo przenoszone na blog.

Kilkanaście razy mówiłem, że trzeba odróżnić moją pracę od mojej działalności. Powtórzę, więc ostatni raz: pracuję w Novorossia News Agency. Praca ta polega na współtworzeniu stron internetowych novorossia.today, oraz przygotowywaniu materiałów dla NovorossiaTV. Praca ma charakter wolontariatu, czym jest wolontariat tłumaczyć nie zamierzam. Niestety nie czerpię profitów sięgających tysięcy dolarów, jak to kilkukrotnie słyszałem. Niestety,  ponieważ nie widzę powodu dla którego dziennikarze TVN-u, czy Polskiego Radia mieliby pracować zarobkowo, a jak ja dostanę chociażby złotówkę to jestem propagandzistą. O tym później.

W celu dotarcia do odbiorcy, we wrześniu 2014 roku, utworzyłem internetowy profil Noworosja Walcząca. Profil ten wyewoluował na profil relacjonujący to co widzę, moimi oczami, „moją miarą mierząc”- oczywiście od razu pojawiły się zarzuty, że pokazując szkołę ostrzelaną przez moździerze ukraińskie jestem „rzecznikiem separatystów”, przepraszać nie będę- ktoś musiał pokazać sytuację prawdziwą i jeżeli komuś to nie odpowiada to niech nie wierzy, nie czyta, nie ogląda- nie narzucam się ze swoją „wersją wydarzeń”, wolałbym wręcz, aby poddawać moje informacje krytyce, krytykanckich zagrywek nie będę tolerował.

Apelowałem do odróżniania mojego profilu, od profilu Noworosji Walczącej. Powód? Starałem się publikować materiały obiektywnie za co media chciały mnie zlinczować, jednak w pewnym momencie skala kłamstw- tak, podłych kłamstw ocierających się o wojenną propagandę płynącą z pierwszych stron gazet i głównych wydań dzienników, stała się tak ogromna i wręcz bezczelna, że powiedziałem dosyć tego. W obliczu takiej sytuacji obiektywnym się już nie da być. Dlaczego? Ponieważ kiedy media mówią nieustannie, że czarne jest białe, to chcąc udowodnić prawdę, staje naprzeciw nim- zwyczajnie udowodniono to próbując mnie zastraszyć prokuraturą, ABW i „bohaterami ukrywającymi się za monitorem”. Jeżeli ceną moich działań będzie okrzyknięcie mnie „propagandzistą” to ja tą cenę przyjmuję.

Nie widzę powodu dla którego każdy pro-ukraiński dziennikarz ma mieć prawo do swoich przekonań, a mnie nie wolno? Wolność słowa??

Doprowadziło to do sytuacji, że każdy przecinek jaki pojawia się na moim prywatnym profilu jest wykorzystywany w propagandowej machinie, każde słowo krytyki pod adresem polskiego rządu, a pochwały np. dla stomatolog w Doniecku nazywa się putinowską propagandą. Absurd i paranoja.

 

W przeciągu ostatnich trzech miesięcy nauczyłem się bardzo wiele, początkowo dogadanie się w sklepie było problemem, teraz rozmawiam z ludźmi bez większych problemów. Jestem już w pełni gotów do wykonywania swojej, już nawet nie pracy, a służby dla informacji. Będę w dalszym ciągu na miarę możliwości pokazywał co się tutaj dzieje. Po tej stronie frontu, gdzie nikt nie chce przyjechać, a jak przyjeżdża to zamiast zorientować się w sytuacji realizuje scenariusz napisany przed wyjazdem.

Ja scenariusza nie miałem, rzeczywistość kompletnie zmieniła jakiekolwiek zamiary, kilka kwestii przyszło przewartościować, a tego co musiałem poświecić nigdy nie przestanę żałować.

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>