Wiele w mediach słyszymy o Polakach żyjących w Donbasie, selektywnie wybrane informacje i opinie mają nam zaprezentować obraz środowiska znajdującego się na skraju wręcz zagłady. Dowiadujemy się, że Polacy w Donbasie są prześladowani, na każdym kroku grozi im niebezpieczeństwo i śmierć, a ponadto głód i nędza z rozpaczą.

 

Naszej uwadze ma umknąć to, że Polacy zamieszkujący Donbas nie od wczoraj, byli takimi samymi obywatelami Ukrainy, jak dzisiaj są obywatelami Noworosji. Oznacza to, że ich życie codzienne niczym się nie różni od życia ich sąsiadów. Jeżeli spadają pociski moździerzowe to stanowią one takie samo zagrożenie dla każdego człowieka bez względu na narodowość, oczywiście media zwolniły nas z refleksji, kto wystrzeliwuje te pociski. Jeżeli ogólnie sytuacja materialna ludności jest ciężka, to dotyczy to w ogólnej mierze wszystkich poszkodowanych, a właściwie okradzionych, np. z emerytur. Naturalnie zostaliśmy zwolnieni również z refleksji, kto zablokował wypłaty np. emerytur. Jeżeli dociera do mieszkańców pomoc humanitarna to nikogo się nie dyskryminuje ze względu na narodowość, naturalnie zwolnieni jesteśmy również z refleksji nad tym, że konwoje humanitarne nie są przepuszczane w wielu przypadkach przez Ukrainę, a konwój z pomocą „dla Polaków” dotarł do Charkowa i słuch zaginął wszelaki.

Spójrzmy na te prześladowania … .

Obecnie na terenie Donieckiej Republiki Ludowej działa jedna organizacja polonijna: Towarzystwo Kultury Polskiej Polonia. Pozostałe organizacje zawiesiły swoją działalność ze względu na odpływ ludności, co naturalnie nie przeszkadza w medialnym kreowaniu własnego wizerunku i pobieraniem funduszy na działalność, której się nie prowadzi.

 

Ja chciałbym się skupić na Towarzystwie, które działa pomimo trudności wynikających z tego, że wielu Polaków wyjechało z rejonu ( co nie jest niczym nadzwyczajnym w sytuacji kiedy wyjechało również ogrom Rosjan) uchodząc przed nadciągająca wojną na przełomie wiosny i lata. TKP Polonia liczy obecnie kilkaset osób, dokładne sporządzanie listy nie ma obecnie sensu, ponieważ coraz więcej ludzi wraca do DRL, do Makiejewki (a raczej Czerwonogwardiejki, pogranicza Doniecka i Makiejewki), gdzie mieści się siedziba Polonii, zgłasza się coraz więcej ludzi zainteresowanych grupą- tak więc jest to kwestia rozwojowa.

Samo TKPP jest bardzo energiczne, powstało w 2004 roku, jako grupa ograniczona do obszaru miasta Makiejewki, a już w 2009 roku funkcjonowały oddziały w Doniecku, Makiejewce, Dokuczajewsku, Krasnoarmiejsku, oraz Torezie. Oddziały, które wznawiają swoja pracę.

 Czym się zajmuje TKPP?

Promowaniem polskości, kultury polskiej, konsolidacją środowiska polonijnego w Donbasie. To ogólnie, a konkretnie to Towarzystwo prowadzi lekcje nauki języka polskiego dla dzieci i młodzieży i co jest niezwykle ciekawe, na te lekcje przychodzą również ludzie, którzy nie mają polskich korzeni, a są zaintrygowani naszą kulturą.

Przy Towarzystwie działa grupa teatralna „Zielony Gagatek”, oraz zespół folklorystyczny, wielokrotnie nagradzane w konkursach i festiwalach nie tylko polonijnych. W siedzibie TKPP znajduje się kilkadziesiąt dyplomów dokumentujących błyskawiczny rozwój grupy.

Polonia jest również organizatorem Festiwalu „Polonez pod hałdami Donbasu”, który zorganizowano również w listopadzie 2014 roku.

W trakcie Festiwalu byli wykonywane utwory z repertuaru Anny German, Aleksandra Wertyńskiego, muzyka Fryderyka Chopina,Henryka Wieniawskiego i Wojciecha Kilara, polskie tańce ludowe. Sala Koncertowa była pełna ludzi,  kiedy zespół dziecięcy pieśni i tańca „Niespodzianka” zaśpiewał “Zawsze niech będzie słońce” i wszyscy w sali wstali i zaśpiewali razem z nim (iuve.pl)

Na Festiwalu wystąpił również Aleksander Paretski, śpiewak który od wielu lat podkreśla swoje uwielbienie dla polskiej kultury, a który obecnie jest Ministrem Kultury w rządzie DRL.

Towarzystwo organizowało w ostatnich miesiącach także mniejsze spotkania kulturalne jak chociażby wieczór andrzejkowy, czy też spotkanie opłatkowe .

Jednakże nie oznacza to, że sytuacja materialna Polaków nie jest ciężka. Przez miesiące były wstrzymane wypłaty wynagrodzeń i świadczeń, zasadniczo nie wstrzymane, tylko po prostu odebrane przez rząd ukraiński. W ostatnich tygodniach staraniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski, na ręce pani Ireny Erdman- prezes TKPP, została przekazana drobna kwota dzięki, której Towarzystwo wsparło 35 rodaków zasiłkami pieniężnymi. Dzięki pomocy Polaków ze Lwowa można także było sporządzić paczki świąteczne, a dzieciom przekazać noworoczne prezenty. I jest to pomoc rzeczywista, realna- nie obliczona na polityczny kapitał, ale płynąca z dobroci serca i o taką pomoc zwracam się do ludzi dobrej woli w Polsce. Nie dajmy się zwariować przekazom płynącym z mediów, one nigdy nie miały na celu ani pokazania prawdy, ani też bezinteresownej pomocy. Proszę zapytać działaczy Polonii co im trzeba i jak dostarczyć pomoc.

 

Mój wywiad z panią prezes TKPP Ireną Erdman:

 

linki:

https://vk.com/polonia_dn_ua

https://www.facebook.com/polonia.dn.ua?fref=ts

http://polonia.dn.ua/

wideo:

 

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>