Ostrzały „świąteczne” Doniecka trwają nieustannie. Ich nasilenie uległo jedynie zmianie, od intensywnego całodziennego, przeszło po „zawieszeniu broni” w sporadyczne.

Dla ludzi, których dosięgną pociski nie ma to raczej żadnego znaczenia, jak chociażby dla rodziny, która w święta zginęła we własnym domu. W Gorłówce to samo.

Na czym polega różnica w przekazach medialnych? Rosyjskie i „separatystyczne” media pokazują zniszczone domy, zniszczone bloki. Na Ukrainie media i chłopcy od rozwożenia kalesonów, płaczą nad biedną ostrzeliwaną armią.

Nad żołnierzami użalać się nie będę, armia jest od tego, aby zabijać i ginąć- taka jest rzeczywistość. Użalanie się nad żołnierzem go obraża, czyni słabym.

We wrześniu i październiku „Azow” za doznane klęski, zrobił ze zgrupowania „Szurika” strzelnicę. I co na to ludzie z oddziału? „Strzelają, dwa kilometry stąd są i co z tego? Zawieszenie broni się skończy, a za te domy i zabitych cywilnych podziękujemy im z nawiązką”.

Natomiast nie każdy może stać się żołnierzem i podziękować za rozboje, porwania, tortury, niszczenie szkół, szpitali, za przyjście z karabinem „ w Donbas”, za zniewagę – dlatego Noworosja dysponuje armią, a wiosna coraz bliżej.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>