dom1 (1 of 1) (Kopiowanie)

Screen Shot 07-18-15 at 02.20 PM 001 Screen Shot 07-18-15 at 02.20 PM

 

Nowołaspa to miejscowość na zachodzie Donieckiej Republiki. Mała wioska, której mieszkańcy utrzymywali się głównie z roli. Nawet dzisiaj na każdym kroku widac przydomowe gospodarstwa, a cała okolica przypomina morze upraw kukurydzy, jęczmienia i słoneczników. W samą miejscowość wdziera się już natura zabierając opustoszałą okolicę.

kosa (1 of 1) (Kopiowanie) dom2 (1 of 1) (Kopiowanie)

 

Z ponad 300 gospodarstw zamieszkałe pozostaje obecnie nie więcej jak 30. Dziewięćdzisiąt procent mieszkańców wyjechało,kiedy prawie rok temu działania wojenne objeły okolicę. Na każdym kroku widać śladu po uderzeniach mozdzierzy, czy rakiet systemu GRAD. Zniszczeniu uległa cała infrastruktura miejska, od domu kultury, poprzez sklepy, po linie wodociągowe, czy elektryczne.

dom3 (1 of 1) (Kopiowanie) dom (1 of 1) (Kopiowanie)
Prądu nie ma od września ubiegłego roku, było kilka prób jego ponownego podłaczenia, ale za każdym razem ostrzał niszczył co z takim trudem tworzono. Najdłużej udalo się “wywalczyć” oświetlenie na 2 dni, jednak w oddali widać już zbliżającą się nowiuteńką linię wysokiego napięcia i prace postępują w tępie zadziwiającym samych mieszkańców- nadzieja na przyszłość.

elektik (1 of 1) (Kopiowanie) mieszkanie (1 of 1) (Kopiowanie)
Wodę czerpie się ze studni, ma lekko słonawy smak- może ma to związek z tym, że Donbas jest poprzecinany wzdłuż i wszerz kopalniami, kamieniołami. Pomoc humanitarna czasami dociera do miejscowości nieco oddalonych od linii frontu, wtedy ludzie żyjący w Nowołaspie mogą tam otrzymać produkty żywnościowe. Przeważnie jest to reklamówka zawierająca pakiet ryżu, makaronu,kaszy, konserw,herbaty i kilku jeszcze produktów. W większości jest to pomoc humanitarna napływająca w konwojach z Rosji. Pomimo tego, że jest to pomoc bezcenna to nie uzupełni ona braków w zapotrzebowaniu. 50 ciężarówek, czyli 500 ton produktów na kilkaset tysięcy ludzi (właściwie nikt nie wie dokładnie ilu ma obecnie mieszkańców DRL- milion,może dwa? ) to w rzeczywistości nie jest wystarczająco. A co w dniach kiedy tej pomocy nie ma?

dom1 (1 of 1) (Kopiowanie) domkultury (1 of 1) (Kopiowanie)
– dostajemy 1000 hrywien na miesiąc. Staramy się za to przeżyć,jak tylko umiemy. Najbliższy sklep jest 9 kilometrów stąd. Mąż tam jezdzi i kupuje chleb. Przeważnie to wszystko co mamy. Na więcej nie możemy sobie pozwolić.- opowiada mi małżeństwo mieszkające tutaj pomimo ryzyka. Nie chcą, aby publikować ich wizerunki- boją się problemów, jeżeli by wojska ukraińskie zajeły ich wioskę.

sklep2 (1 of 1) (Kopiowanie) domkultury1 (1 of 1) (Kopiowanie)
Nie chcą stąd wyjeżdzać, tutaj mają swój dom, który tworzyli przez lata.Nie mają nawet gdzie się udać, dwójka dorosłych dzieci mieszka po drugiej stronie frontu- nie udało się uzyskać ATO-wskich przepustek do wyjazdu. Do Rosji, albo ośrodków dla uchodzców utrzymywanych przez DRL jechać nie chcą- czuli by się tam bezsilni, niepotrzebni. Wolą zaryzykować.

piwnica1 (1 of 1) (Kopiowanie) piwnica (1 of 1) (Kopiowanie)
Ich “drugim” domem stała się piwnica. Po schodach schodzimy do małego pomieszczenia, spiżarki pełniącej obecnie funkcję schronu. Na ziemi położono materiac, przy ścianie styropian dla utrzymania ciepła.Jednak w pomieszczeniu panuje chłód mieszający się z wilgocią.Idealne warunki dla zapalenia płuc, bądz gruzlicy-zwłaszcza przy brakach w żywności. Śpią w ubraniach, aby w razie ostrzału jak najszybciej się ukryć, nie ma czasu na szukanie butów itp- liczą się sekundy. Najgrozniejszy jest odcinek pomiędzy domem, a schronem.
Zdaniem małżeństwa ostrzał wioski jest prowadzony celowo, aby wypędzić z niej mieszkańców. Kiedy tak się stanie wojsko będzie mogło przeprowadzić wyniszczające uderzenie i zająć te tereny. Tak zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że przyjedzie OBWE, albo dziennikarze,którzy pokażą zabitych cywili.

domkultury4 (1 of 1) (Kopiowanie) domkultury2 (1 of 1) (Kopiowanie) domkultury5 (1 of 1) (Kopiowanie) sklep (1 of 1) (Kopiowanie)
– gdyby oni (ukraińska armia) celowali w coś konkretnego to by prowadzili ostrzał w jakiś punkt, a pociski spadają gdzie popadnie. Wiele razy było tak, że mozdzierzowe uderzały w kompletnie różnych punktach Nowołaspy . Bez jakiegoś celu. Ze trzy razy ostrzelano nasz samochód,kiedy jechaliśmy do sklepu, zniszczono kombajn- czy tak wygląda wojna? Przeciwko komu wojna? -pyta retorycznie starsza kobieta.
Miasteczko jest w ruinie, okolice podziurawione przez artylerię,natomiast na pozycjach powstańczych zauważyłem jedno bezpośrednie trafienie. Kontrast… .

rodzinka2 (1 of 1) (Kopiowanie) dzieci1 (1 of 1) (Kopiowanie)
Na obrzeżach mieszka rodzina z dwójką dzieci. Mają gospodarstwo, ale boją się na nie wyjeżdzać- niedaleko w trakcie pracy na polu zginął szesnastolatek, jego ojciec przeżył ostrzał z mozdzierzy,ale jakie to będzie teraz życie. Na swoim terenie naliczyli 46 trafień z rakiet. Bywa tak, że okolica zostaje zwyczajnie zasypana takim ostrzałem. Pokazują kolekcję odłamków znalezionych w okolicy własnego podwórka, co większe zbierają, mniejszych jest tak dużo, że nie ma sensu. Rozmawiamy o mozliwościach,są zainteresowani wyjazdem do Rosji jako uchodzcy, po wojnie wrócą o ile będzie do czego. Żal wszystko zostawić, ale życie córek jest ważniejsze.

odłamki (1 of 1) (Kopiowanie) dzieci (1 of 1) (Kopiowanie)

 

* serdeczne podziękowania dla Wikinga i Bosmana z Batalionu Wiking za pomoc, oraz umożliwienie pracy w obszarze Nowołaspy

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>