13417491_1142531555797212_4129355351228809911_n

Matka z 2,5-letnim dzieckiem wróciła 1,5 miesiąca temu do domu, do Doniecka, na ulicę Elektronną. Myślała pewnie, że sytuacja się ustabilizowała. Od dawna nie dochodziło do poważniejszych ostrzałów celów cywilnych. Główne walki, główny ogień skierowany był na linie frontu, na obrzeza Doniecka, Gorłówki, Dokuczajewska.

I matka z dzieckiem pewnie już spała, kiedy to około 23.00 rozpoczął się ostrzał. Wszyscy słyszeli świst nadlatującego pocisku, który uderzył nie daleko. Po nim kolejny i nastąpiła chwila ciszy. W bloku mieszka żołnierz- wiedział co to oznacza, zaczął biegać od drzwi do drzwi i krzyczeć, żeby wszyscy uciekali do piwnicy, bo to były tylko kontrolne, a zaraz się zacznie. Matka z dzieckiem wciąż są u siebie w domu- mój dom, moja twierdza- prawda?

Pocisk prawdopodobnie artyleryjski (152 mm) ściął grube gałęzie jednego z licznych drzew, jakie rosną między budynkami i trafił prosto w mieszkanie. W zewnętrznej ścianie powstał otwór o średnicy około 2 metrów, fala uderzeniowa zniszczyła wszystko w środku, połamała meble, zarzuciła wnętrze gruzami. Uderzenie było tak silne, że połamało okno znajdujące się po drugiej stronie budynku.

Matka z 2,5- letnim dzieckiem trafiła na oddział treumatologiczny. Obrażenia są poważne.

 

Kilka kilometrów dalej na ulicy Alpinistów w swoim domu spała 90-letnia kobieta, za 4 miesiące skończy 90 lat. Nie słyszała żadnych szelestów. Niemal w jednej chwili kilka pocisków moździerzowych spadło w pobliżu jej domu, jeden z nich uderzył dokładnie w jej dach przebijając go na wylot- miała ogromne szczęście w tym, że spała w innym pokoju.

Mówi, że taka sytuacja powtarza się niemal każdego dnia, pociski nadlatują ze strony wsi Piaski- kontrolowanej przez siły ukraińskie. Kiedy przeczuwa najgorsze, powoli zmierza do korytarza- tam liczy na to, że ściany ją ocalą. Ale staruszka nie może za bardzo chodzić- dla niej wyprawa do sklepu to duże wyzwanie.

W tym rejonie pociski spadły niemal w jednym miejscu, tak jakby to właśnie te domy miały być celem, albo zaparkowane obok miejskie autobusy. Natomiast w rejonie Elektronnej spadło około 15 pocisków, w większości moździerzowych, ale także i artyleryjskie. Rozrzut jest znaczny, wykraczający poza możliwość błędu nawigatora, nie ma także możliwości, żeby kierowano ogień w konkretny cel- było nim całe osiedle. Całe zamieszkałe przez cywilów osiedle.

Reakcja ludzi? Nienawiść. Każdy z moich rozmówców to podkreśla. Nienawiść, uśpiona miesiącami ciszy, teraz wybucha ponownie. Tylko tej nocy zginęła jedna osoba, a jedenaście odniosło rany. Co przyniesie kolejna noc?

Ps. Matka z dzieckiem są w szpitalu, tymczasem jej sąsiedzi wzięli się za uprzątniecie gruzowiska- tyle zostało z jej mieszkania. Następnie zamurują rozbitą ścianę, jeżeli wyzdrowieją, będą mieli do czegoś wrócić. Powołując się na to, że jestem Polakiem (z donieckimi mediami nie zawsze chcą rozmawiać), próbuję dowiedzieć się czegoś od obecnej na miejscu misji OBWE. Czym strzelano, z jakiego kierunku? Bez kamery, może ktoś odpowie? Jeden z mężczyzn stwierdził, że nie mogą udzielać komentarzy, drugi odparł po upewnieniu się, że nie włączyłem kamery: „Nie wiem”. I wszystko w temacie misji „obserwacyjnej”

Dawid Hudziec

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>