screen-shot-11-02-16-at-07-17-pm

Niejaki Michał Kacewicz, na łamach Newsweeka popełnił artykuł o zatrważającym tytule: „Nienawiść, czyli komu służy niszczenie ukraińskich pomników?”. Popełnił to dobre słowo, ponieważ tekst nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem, bardziej stek bzdur, byleby tylko czytelnika przerazić, tak lubianym w tymże środowisku, słowem „nienawiść” i zasiać strach w duszy czytelnika. I znowu komuś w życiu nie wyszło… .

Całość ma utrwalić wizerunek złych nacjonalistów, przepełnionych agresją i działających na zlecenie zapewne samego Putina. Otóż ci źli ludzie są do tego stopnia zdeprawowani, że niszczą groby biednych ukraińskich patriotów- z tekstu raczej nie dowiemy się nic o „dziedzictwie UPA”. Zobaczmy co też zrodziło się w głowie Kacewicza … .

„W ciągu ostatnich miesięcy zniszczono 14 ukraińskich grobów i upamiętnień żołnierzy UPA”- autor odnosi się do działalności grupy „Cichociemnych” (aczkolwiek jest tak dobrze poinformowany, że o nich nie wspomina”. Otóż „Cichociemni” ani razu nie zniszczyli grobu, pomimo tego, że w celu ominięcia polskiego prawa, Ukraińcy umieszczają tablice poświęcone „UPA” właśnie na grobach. Celem ataków stawały się jednak zawsze te symbole- nigdy nagrobki poświęcone cywilom (aczkolwiek uznanie ludobójców za armię jest co najmniej kpiną).

„Zniszczono min. pomnik na ukraińskimi cmentarzu wojennym w Pikulicach koło Przemyśla. Był sfinansowany ze środków  polskiej Rady Ochrony Pamięci i Meczeństwa.”- panie Michale K. to, że pomnik UPA został sfinansowany przez ROPiM wcale nie dodaje tej instytucji splendoru, wprost przeciwnie- świadczy to i o ich niekompetencji.

„konsekwencje dewastacji to nie tylko zniszczone nagrobki. Ich celem jest zniszczenie dobrych relacji między Polakami i Ukraińcami.”- celem niszczenia symboliki UPA w Polsce nie jest niszczenie relacji polsko-ukraińskich tylko sprzeciwianie się gloryfikacji zbrodniczych organizacji, o czym by pan Kacewicz wiedział, gdyby przeczytał wywiad z „Cichociemnymi”- nie posądzam przecież o celowe zatajanie faktów.

W tym miejscu można by się zastanowić, czy gloryfikowanie UPA etc. na Ukrainie (i to na poziomie państwowym) ma służyć polepszeniu relacji polsko-ukraińskich?

„Są to zaplanowane akcje przeprowadzane głównie przez Obóz Wielkiej Polski i narodowców. I nie chodzi tylko o cmentarny wandalizm, obrażanie Ukraińców i demonstrację nienawiści do UPA”- w tym momencie pisarzyna, aż prosi się o proces. Oskarża OWP o nielegalne działania, w oparciu o co? Wyrok Sądu? Nie było nawet takiego procesu, ale „dziennikarz już wie najlepiej”. Tak na marginesie: Obóz Wielkiej Polski to narodowcy, literatura tematu się kłania, wystarczy Wikipedia.

 

„Cmentarne akcje są  inspirowane z Rosji. Filmiki z dewastacji ukraińskich grobów natychmiast pojawiły się na stronach tzw. Noworosji (novorossia.today/pl/) oraz polskiej wersji Sputnika.”- i znów dziennikarzyna wie lepiej. Jakiś dowód na inspiracje z Rosji? Maleńki? Chociaż jeden? Fragmentu o publikacji na stronach Noworosji nawet komentować nie będę, bo to już jakaś forma analfabetyzmu wtórnego. Swoją drogą- Newsweek w takim razie jest wydaniem Niemców? Nie mylić z „wydaniem niemieckim”.

 

„W tym redagowanym w Doniecku portalu pracuje Dawid Hudziec, Polak pracujący dla separatystów.”- masło maślane, nie mogłem się powstrzymać.

 

W dalszej części autor sugeruje, że rosyjska agentura może wykorzystać ukraińskich radykałów do niszczenia polskich pomników (wszędzie Putin). Niech może więc dziennikarz doczyta o tym jak polskie instytucje kulturalne są traktowane we Lwowie? Chyba, że w administracji tego (niegdyś) pięknego miasta również rządzi agentura?

 

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>