WNS_0229

Donieckie i Ługańskie Ministerstwa Obrony średnio dwa razy w miesiącu informują o tym, że po ukrainskiej stronie walczą najemnicy z Polski. Świadczyć o tym mają dane wywiadu pochodzące z nasłuchu, oraz zaobserwowania “ludzi w polskich mundurach”, bądz “mundurach NATO”. Słowo “świadczyć” powinno być zapisane w dużym cudzysłowiu, ponieważ przez trzy lata nie przekazano do publicznej wiadomości ani jednego dowodu- np. zapisu prowadzonej po polsku rozmowy.

Oficjalnie  z powyższych ministerstw nigdy nie opublikowało żadnego materiału foto/wideo z tymi mundurami, niemniej one są- pytanie skąd się one tam wzięły? Znalezienie odpowiedzi za pomocą wyszukiwarki internetowej jest niezwykle proste.

 

We Lwowie szyte są mundury wojskowe na wzór NATO-wskich. Są wysyłane do Donbasu dla ukraińskich żołnierzy walczących tam z separatystami. To kolejna inicjatywa lwowskich wolontariuszy, którzy chcą wspierać wojskowych stacjonujących w Donbasie- czytamy na stronie TVN-u 

Od samego początku wybuchu wojny, ochotnicze bataliony (zwłaszcza “Donbas” i “Ajdar”) były wspierane przez organizacje działające na terytorium Polski. Glówne działania podejmowała Fundacja Otwarty Dialog, która w pierwszym okresie wojny przekazała na ten cel 155 tysięcy złotych (2355623,10 RUB)

Z tej kwoty były kupowane min. środki opatrunkowe, oraz mundury. Jednym z wolontariuszy Fundacji był Tomasz Maciejczuk, który  w swoich relacjach potwierdza przekazanie mundurów:

“Dojechaliśmy do ukraińskich czołgistów niedaleko Ługańskiej Republiki Ludowej, przekazaliśmy pomoc od Fundacji Otwarty Dialog: termo-bieliznę, kurtki zimowe, oraz mundury wojskowe, a także śpiwory”- mówi wolontariusz (od 02:04).

Ukraińscy żołnierze 93 Brygady otrzymują obuwie polskiej armii:

“Jeżeli wam się spodobają, będzie wiecej”- zapowiada Maciejczuk.

Kolejny materiał. “Fundacja Otwarty Dialog przywiozła do Dniepropietrowska 5 ton pomocy humanitarnej. Tę pomoc będziemy rozdzielać do róznych miejsc, do róznych batalionów (…)”- mówi wolontariusz.

Fundacja wspierała również projekt kuloodporni.org, którego założeniem było prowadzenie zbiórki na rzecz ochotników z ATo. Za zebrane pieniądzę kupowano min. hełmy bojowe.

“Zakup został zrealizowany w ramach projektu Zakup został zrealizowany w ramach projektu kuloodporni.org, którego celem jest zapewnienie ochrony zdrowia i życia walczących z rosyjskim agresorem żołnierzy i ochotników., którego celem jest zapewnienie ochrony zdrowia i życia walczących z rosyjskim agresorem żołnierzy i ochotników(…) Dlatego Fundacja Otwarty Dialog kontynuuje zbiórkę pieniężną i przekazuje zakupione wyposażenie bezpośrednio walczącym w strefie ATO.”

Ponizsze zdjecie zrobione już na obrzeżach Doniecka, hełm zdobyczny w rękach żołnierzy DRL, można uszczypliwie stwierdzić, że przekazany przez Otwarty Dialog

 

Kolejną organizacją przekazujacą ukraińskim ochotnikom pomoc, było “Stowarzyszenie Pokolenie” z Katowic. Prezes stowarzyszenia Przemysław Miśkiewicz przyznaje, że przekazano również mundury, oraz peleryny:

O polskich mundurach mówi również Bianka Zalewska pracująca dla ukrainskiej Espreso TV.

“Na bazarze kupiłem, przywożą nam w darze, sprzedają,”- tłumaczy ukraiński żolnierz.

Z powyższego można wywnioskować skąd w strefie ATO wzięły się polskie mundury, tylko zasadniczo opracowanie to jest … pozbawione sensu. Otóż zgodnie z opinią polski mundur/flaga/naszywka świadczy o tym, że po ukrainskiej stronie walczą najemnicy, albo armia polska.

Oczekiwałbym więc na wyjaśnienie, dlaczego najemnik- czyli specjalista w dziedzinie wojskowości walczący ZA PIENIĄDZĘ/DLA PIENIEDZY miałby biegać po linii frontu w polskim mundurze? Podobnie nie widzę związku pomiędzy narodowością, a wykonywanym zawodem. Odkąd istnieją wojny, odtąd walczą w nich najemnicy- w zależnosci od konfliktu, na większą bądz mniejszą skalę. Obecnie istnieją miedzynarodowe firmy zrzeszajace weteranów, byłych wojskowych, czy agentów służb specjalnych i działają one w imię swojego interesu.

Opinia, ze to polska armia uczestniczy w działaniach wojennych również do mnie nie przemawia. Otóż w takim razie polskie Ministerstwo Obrony Narodowej miałoby wysłać żolnierzy do walki- jest to oczywiście bardzo prawdopodobne, kiedyś w Polsce zarzekano sie, że nie było u nas tajnych wiezień CIA, dzisiaj wiemy, ze były- byłaby to jednak akcja utajniona,  pytanie więc brzmi: czy żołnierze takiej grupy ubrani byliby w polskie mundury?

Oficjalnie Wojsko Polskie wysyła na Ukrainę instruktorów, czy biorą oni udział w działaniach wojennych? Tego nie da sie potwierdzić, nie ma na to dowodów. Czy po ukraińskiej stronie walczą najemnicy? Zapewne tak. Zastrzeżenia z mojej strony budzi jednak przekaz, skala zjawiska. Czytając oficjalne komunikaty można odnieść wrażenie, że na wszystkich odcinkach frontu stacjonuje “Prawy Sektor”, “Azow” i najemnicy. Informacje o tym są pokazywane w takim obrazie jakby to była jedyna siła walcząca przeciwko Donbasowi, a w konsekwencji wychodzi na to, że regularnej ukrainskiej armii tam prawie nie ma, a jak jest to nie chce walczyć i dezerteruje nieustannie- dlaczego więc do tej pory nie rozbito tej bandy pijaków o niskim morale? Ponieważ są tam “naziści i najemnicy”. W efekcie są to działania obliczone na to, aby pewnego dnia stwierdzić, że tak naprawdę to Ukraińcy nigdy nie walczyli przeciwko Donbasowi, a cała wojna to sprawa “nazistów i najemników”.

 

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>