Od pięciu dni w polskich i ukraińskich mediach trwa nagonka na Doniecką Republikę Ludową. Tym razem za pretekst posłużyła śmierć obywatela polskiego zamieszkałego od lat 80-tych w Doniecku.

Jako pierwsze informacje podał portal Kresy24: „Pijany terrorysta zatrzymał Kazimierza Wróbla – który wraz z żoną od pewnego czasu mieszkał w Donbasie – ciężko go pobił, a następnie wystrzelił w jego nogę prawie cały magazynek z kałasznikowa. Polak trafił do szpitala w Doniecku, gdzie amputowano mu kończynę. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, mężczyzna zmarł w środę, 3 grudnia.”
Z tej wersji dowiadujemy się, że Polak został napadnięty przez pijanego „terrorystę”, domyślić się zapewne mamy, że na tle narodowościowym. „Terrorysta” ów wystrzelił cały magazynek z kałasznikowa, czyli coś około 30 naboi-zapewne ofiara trzymała nieruchomo nogę, a strzelec miał broń na stojaku- inaczej wykonanie takiej czynności jest niemożliwe. Osoba raniona się rusza, unika kolejnego strzału, działają nerwy-a tutaj nic. Po wystrzeleniu takiej serii zasadniczo nie ma już czego amputować, a mimo to na taki właśnie zabieg zabrano go do szpitala, gdzie po trzech(!) dniach zmarł. Do szpitala chyba też doszedł sam, bo portal powołuje się na opinię Agnieszki Romaszewskiej-Guz: „W szpitalu w Doniecku zmarł Kazimierz Wróbel obywatel PL postrzelony w niedz. na ulicy przez bojówkarza. Pies z kulawą noga mu nie pomógł”. Skoro nie pomógł to jak znalazł się w szpitalu?

Dalej, portal Kresy24 znany ze swej wręcz fanatycznej nienawiści do Rosjan, otrzymuję informacje o zdarzeniu od właśnie rosyjskich dziennikarzy. Logiczne?

Jednak wkrótce media zmieniają wersję, otóż Polskie Radio w oparciu o informację z twittera Ministerstwa Spraw Zagranicznych informuje, że:” w poniedziałek w godzinach wieczornych zderzyły się dwa samochody. W jednym z nich jechał Polak, a w drugim separatyści. – Po wypadku doszło do awantury. Separatyści postrzelili Polaka, który następnie został odwieziony do szpitala w Charkowie – podkreślił rzecznik resortu spraw zagranicznych. Jak dodał, wówczas nawiązała z nim kontakt polska placówka konsularna. – Niestety, lekarze od samego początku dawali niewielkie szanse na przeżycie. Ostatecznie polski obywatel zmarł „

Teraz więc mamy wypadek samochodowy, już nie władowanie całego magazynku, a postrzał jedynie. W dalszym ciągu nikt jednak nie wyjaśnia, gdzie doszło do zdarzenia, nie ma nic o świadkach zdarzenia, pomimo że Wróbel spędził trzy dni w szpitalu nikt nie spisał nawet słowa zeznań, kompletnie nic chociaż znajdował się w szpitalu po „bezpiecznej” linii frontu…właśnie, nagle się okazuje, że zmarł w Charkowie. Czemu nagle pojawił się w oddalonym od Doniecka o 300 kilometrów Charkowie? Jeżeli lekarze nie dawali mu wielkich szans to znaczy, że jego stan był bardzo zły, a więc skąd taka podróż? Przypomnijmy, że w Doniecku działają wszystkie szpitale, a rany postrzałowe tutaj to nie nowość dla chirurgów-trwa wojna przecież.

Nie znamy nawet powodu, przebiegu awantury, rzekomej awantury, jeżeli doszło do sprzeczki po wypadku to kto się kłóci z uzbrojonymi żołnierzami?…jednak zaraz, w Doniecku wystarczy, że ktoś zauważy żołnierza kupującego alkohol, a już pojawia się Wojskowa Policja(Żandarmeria), aby sprawdzić stan człowieka-żołnierze mogą wypić piwo, ale bycie w stanie wskazującym to 15 dni aresztu. Nie ważne, jak się żołnierz zachowuje, jest twarzą młodego państwa-pił, więc na 15 dni do aresztu i nie ma zmiłuj się. Jeżeli taki wypadek miałby miejsce to od razu ludzie dzwonią, pojawia się drogówka i Żandarmeria, my mamy jednak uważać, że doszło do (jednostronnej) awantury, a człowiek został zamordowany z zimną krwią zapewne za to, że był Polakiem(oczywiście polityka polskiego rządu nie ma nic do rzeczy).

Przed godzina wróciłem z Komendantury Żandarmerii, szef policji wojskowej słysząc o tychże nowinach patrzył na mnie jakbym mówił, że Donieck oficjalnie najechało NATO. Był kompletnie zaskoczony, nie wiedział wcześniej po co przyjeżdżam, więc nie miał czasu na zastanowienie, odparł, że każdy przypadek naruszenia prawa przez żołnierzy i każdy przypadek użycia broni poza linią frontu jest mu niezwłocznie meldowany, a o czymś takim pierwsze słyszy i jest niemożliwe, żeby doszło do takiej tragedii i sprawa ucichła.

Właśnie: sprawa ucichła. Nagle media, po rozpętaniu nagonki na DRL i Rosję oczywiście, zaniemówiły. Nikt nie szuka wdowy, sierot, świadków- mało tego nikt się tematem nie zainteresował przez trzy dni, kiedy jedyny świadek żył-dopiero kiedy zmarł. Żadnej relacji z pogrzebu, kompletnie nic. Nagle media nie chcą żerować na tragedii? Kto ma w to uwierzyć??

Za to z całym przekonaniem podkreślają rozpaczliwy apel Polaków z Donbasu o ratowanie ich przed głodem, wojną i bandytyzmem DRL-owców. Mało tego, apel zakomunikowany przed Senatem. Jaka jest sytuacja Polaków? Taka sama jak Rosjan, Ukraińców, Greków, Arabów i wielu innych zamieszkujących Donbas. Dwa miesiące temu apelowałem o pomoc humanitarną dla nich- media nie chciały nawet słyszeć, wojna trwa ponad pół roku-media nie słyszały nic. Tymczasem Towarzystwo Kultury Polskiej Polonia zorganizował Festiwal „Polonez pod hałdami Donbasu”, prowadzi lekcję języka polskiego dla dzieci i dorosłych, prowadzi działania kulturalne, przy współpracy z miejskimi rajcami z Makiejewki dzieci poszły nawet do cyrku, więc o co chodzi? Kto chce wyjechać, wyjeżdża-kto chce wracać, ten wraca, to są przecież wolni ludzie. Czy może ci którzy chcą normalnie żyć, a nie doszukiwać się spisków są terrorystami??

Cała mocno podejrzana sprawa pana Wróbla idealnie wpisała się w rozpaczliwy apel pani Staruszko i Charczeńko „nie możecie ewakuować 100 osób., to ewakuujcie przynajmniej jedną”, mnie osobiście brzmi to jak „ewakuujcie nas i dajcie nam polskie emerytury, bo tu już nikt nas nie słucha”. Dziwnym przypadkiem oba te wydarzenia się łączą.

Oczywiście powyższy tekst zostanie oskarżony o bycie rosyjską propagandą, nie dbam o to-czytelnik niech sam wyciągnie wnioski.

Oświadczenie donieckiej policji:

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>