00D_0263

„Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco”- śpiewali niegdyś bracia Golcowie z Milówki. Mieszkańcy Doniecka może i słyszeli pieśni naszych Górali, ponieważ postanowili wziąć łopaty w ręce i zrobić coś w swoim otoczeniu.

Dzielnica Budionowska jest przez media zapomniana- ostrzałów niemal nigdy tutaj nie było,rejon ten znajduje się daleko od linii frontu, a nieszczęsna uwaga ludzi skupia się w znacznej mierze na zniszczeniu, nie na tworzeniu. Tymczasem w tej dzielnicy również mieszkają ludzie i bynajmniej nie próżnują.

Jest taka tradycja jeszcze z czasów komunistycznych- tradycja sobotniego czynu społecznego,kiedy to ludzie pracują wspólnie w swoim najbliższym otoczeniu. W Donieckiej Republice tradycja ta odżyła, jest dużo takich inicjatyw, często główne organizacje- czy to Wolny Donbas, czy Młoda Republika, siłą swoich aktywistów ruszają do parków, skwerów, aby zająć się pracą.

Tutaj jednak, przy ulicy Radia,mieszkańcy sami wpadli na piękny pomysł. Jeszcze do niedawna w tym miejscu straszyły krzaki, zarośla i wszechobecne dzikie wysypisko. Teraz wszystko co zbędne zostało wykarczowane, teren wyrównano i przystąpiono do głównych prac.

Każda rodzina posadziła swoje drzewko oznaczone numerem domu- od tej pory są za nie odpowiedzialni. Przedwczoraj wokół terenu wykopano rów w którym umieszczono opony. Spalono pozostałości po dzikich zaroślach. Następnie przygotowano ostatnie miejsca na których zostanie wysypana i utwardzona ziemia.

Tam gdzie jeszcze niedawno nie dało się patrzeć, wkrótce powstanie plac zabaw i boisko piłkarskie- i coś więcej: poczucie solidarności mieszkańców, przeświadczenie, że coś można razem zmienić.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>