00D_0053

Maslenica jest świętem żegnania zimy i trwa dokładnie tydzień. Zawsze zaczyna się osiem tygodni przed Wielkanocą. Każdego roku jest obchodzona w innym terminie. Każdy dzień ma własną symboliczną nazwę, które zachowały się jeszcze z dawnych czasów: poniedziałek – przywitanie. W tym dniu Maslenica dopiero się zaczyna. Trzeba zaczynać robić naleśniki. W miarę możliwości pierwszy naleśnik oddaje się biedakowi. W ten sposób czcimy pamięci zmarłych krewnych. Wieczorem koniecznie trzeba zjechać z górki na sankach lub jabłuszku. Istnieje przesąd, że temu, kto pojedzie najdalej, będzie najlepiej się powodzić. Można też zrobić swoją własną Maslenicę. Zazwyczaj robimy ją z gałązek starych mioteł, a ubranie szyjemy z niepotrzebnych kolorowych kawałków tkaniny. Przy czym, im bardziej kolorowa będzie suknia ręcznie wykonanej Maslenicy, tym lepiej.

Wtorek: zaigrysz, początek zabawy. Wcześniej we wtorek młodzież chodziła do siebie w gości na naleśniki. Obecnie tak już się nie robi. Za to można doskonalić kunszt przygotowania naleśników. Im cieńsze, tym są smaczniejsze. Najważniejszym sekretem przygotowania jest żeliwna patelnia. Rozgrzewa się dość wolno, więc pierwszy naleśnik często się nie udaje (stąd pochodzi powiedzenie „pierwszy naleśnik nie udaje się” – analog polskiego „pierwsze koty za płoty”). Za to potem wszystkie naleśniki wychodzą koronkowe, złociste, jak gdyby wyszydełkowane przez mistrzynie. Istnieje przesąd, że jeśli naleśniki nie wychodzą, to należy się spodziewać kłopotów i nieprzyjemności, a jeśli są takie jak być powinny – dobrobytu i pomyślności w rodzinie. Im więcej naleśników zostanie upieczonych podczas Maslenicy, tym większy będzie dobrobyt w rodzinie.

Środa jest łakomczuchem. W domu przygotowuje się obfite potrawy. Szczególną uwagę należy poświęcić nadzieniu. Ciekawostką jest, że słodkie nadzienia, takie jak miód, konfitury malinowe lub mleko skondensowane należy postawić na stole, jeśli w tym roku chce się prowadzić słodkie życie i spotkać swoją połówkę lub utrzymywać wspaniałe relacje z obecnym wybrańcem bądź wybranką Natomiast czerwony kawior zaleca się tym, którzy chcą powiększyć rodzinę. Naleśniki ze śmietaną wróżą dobre zdrowie. Jest też niedawno wynalezione know how, które przypadło do gustu moskiewskim studentom – naleśniki z móżdżkami. Niektórzy twierdzą, że pomagają one zdać sesję na same piątki.

Czwartek to razguł, czyli huczna zabawa. Najwyższy czas, żeby zorganizować kulig, zaprzęgnięty w trójkę czarnych koni i przy melodyjnym dźwięku dzwonków przejechać się po zaśnieżonej drodze. Jeśli nie ma koni, można wybrać alternatywne zabawy. Na przykład, jeszcze raz pojeździć z górki lub powalczyć na pięści.

Piątek to wieczorki u teściowej. Jeśli macie teściową, to można śmiało iść do niej na spróbowanie naleśników. Jeśli nie ma się teściowej, to najwyższy czas wyciągnąć Maslenicę własnej roboty (tę samą, którą zrobiliśmy z miotły jeszcze w poniedziałek). Oczywiście nie należy zapominać o zabawie i jedzeniu naleśników.

Sobota to posiadówki u synowej. W tym dniu idziemy do krewnych. Oczywiście nie z pustymi rękami. Można nadać obchodom święta współczesny akcent i przygotować naleśnikowe ciasto. Dodajmy, że podczas Maslenicy takie pracochłonne arcydzieła sztuki kulinarnej są szczególnie popularne w moskiewskich kawiarniach i restauracjach.

Niedziela jest dniem przebaczenia. Wszyscy przepraszają siebie nawzajem za krzywdy wyrządzone w ciągu roku, godzą się i całują. Tym sposobem uwalniają się od grzechów przed Wielkim Postem. Na zakończenie wszyscy wychodzą na zewnątrz, żeby pożegnać Maslenicę. Na placu przy powszechnej radości pali się lalkę Maslenicy, symbolizującą zimę. Tak oto w Rosji żegna się zimę do przyszłego roku. Zgodnie z tradycją Maslenicę należy spędzać bogato i hucznie, nie szczędząc poczęstunków. Jeśli podczas Maslenicy ktoś nie wybawi się na całego, to resztę roku spędzi w smutku.

Zródło

 

Dzisiaj w donieckim Parku im. Szerbakowa odbywa się miejska impreza poświęcona Maslenicy. Zostanie symboliczna spalona słomiana kukła symbolizująca odchodzącą zimę- w ten sposób Dończanie przywitają czas wiosny. W oczekiwaniu na ten moment mieszkańcy mogą wziąć udział w różnych zabawach i konkursach jak np. wspinanie się na drewniany słup, aby dosięgnąć czekającej na jego szczycie nagrody. Mogą również skosztować przygotowanych na ten dzień kulinarnych smakołyków, bądź zakupić tradycyjne rękodzieła. Park im. Szerbakowa jest tłumnie odwiedzany i frekwencja może osiągnąć kilkanaście tysięcy odwiedzających.

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>