Materiał z pogranicza Marjinki i Trudowskaja, teoretycznie to linia frontu, więc powinny być okopy, czołgi i coś tam jeszcze. Teoretycznie podeszliśmy w strefę walk. Teoretycznie, a praktycznie….

Wpis uzupełnie,  teraz nie mam czasu

Wasze komentarze

  1. Straszne. I we mnie rodzi się takie uczucie bezsilności, bezradności i wielkiego żalu, że nie mogę pomóc tym ludziom w jakikolwiek sensowny sposób. Nie mogę wysłać im paczek z żywnością, ubraniami i lekami. Nie mogę dać wyrazu mojego sprzeciwu wobec nieludzkich działań Ukraińców. Nie mogę nawet wpłynąć na swoich reprezentantów zarówno tych w polskim sejmie jak i mych rodaków (?) zasiadających w unijnych ławach, aby ci chociażby zaczęli mówić prawdę. Już o pomocy dla poszkodowanych nie wspomnę.
    Żyję w takim kraju, gdzie nawet to, że ukrajińcy nie wpuścili ciężarówek z pomocą dla tamtejszej Polonii nie stanowi jakiegokolwiek tematu dla prasy, a sprawa embarga na nasze produkty już rok czasu jest przemilczana- pewnie sami rolnicy o tym nie wiedzą. Polacy są obrażani w Kijowie, zaczepiani. Dotyczy to zarówno mieszkającej tam Polonii jak i turystów. Nawet w Warszawie widziałem ukajińskie samochody z przylepionymi do szyby czerwono-czarnymi- banderowskimi nalepkami. Policja nic z tym nie robi. Samemu boję się nawet zwrócić uwagę, żeby nie trafić do więzienia. A jak o tym się mówi w towarzystwie to “wykształceni” mają remedium- “jak ci sie nie podoba to czemu nie wyjedziesz?”…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>