Przez poprzednie dni ten rejon był stale pod ogniem. Niedaleko stąd jest szkoła numer 15, tam przebiega linia demarkacyjna i tam ciągle trwa ostrzał. Część wsi wciąż znajduje się pod kontrolą ukraińską, a w pobliżu frontu jest kilka ulic niczyich. Tam bardzo wiele budynków jest zniszczonych, nie ma prądu, wybuchają pożary.Jednak ludzie wciąż tam żyją i niestety nie chcą stamtąd wyjechać. Stanowi to poważny problem. Elektryczność staraliśmy się podłączyć, ale strona ukraińska nam w tym przeszkadza.


Ataki były głównie nocą, ale w ostatnich dniach niemal przez całą dobę. Ludzie mieszkają w piwnicach, wychodzą tylko do sklepu,który działa pomimo zagrożenia.
Jest to wynik koncepcji niejakiego Horbulina, koncepcji,którą podąża Poroszenko. Zakładają prowadzenie nieustannych ostrzałów, ataków wzdłuż linii frontu, zajmowanie stref neutralnych (my je nazywamy szarymi, a w Mińsku zdemilitaryzowanymi) i w ten sposób doprowadzić ludzi do rozpaczy, aby zmienili stronę. Ale wynik jest wprost odwrotny: w ludziach narasta gniew przeciwko nim i już nie chcą prowadzić żadnych rozmów. Wcześniej można było mówić o jakieś woli częściowego porozumienia- dzisiaj już nie.

W ostatnich dwóch tygodniach nastąpiło wzmożenie działalności wojennej, głównie w rejonie Doniecka i Gorłówki. Oni mówili o rotacji, ale nie wywożą z frontu ani sprzętu wojskowego, ani ludzi- nie wspominając już o tzw. naz-batach (nazistowskich batalionach), które przeprowadzają większość ataków.
Ale jesteśmy na własnej ziemi. Nasza siła to nasza ziemia, ta na której teraz stoimy z wami. Myślę, że każdy kto broni swojej ziemi, czerpie z tego wiele sił, dzięki którym może znieść cały ten horror, znajduje siły, by walczyć.
I nie mówię tutaj tylko o żołnierzach, ale także o cywilach. Oni nie mają indywidualnych środków ochrony, nie mają broni, ale wciąż tutaj mieszkają, często wraz z dziećmi. Nikt się nie poddaje, działają szkoły. Biblioteka również wznowiła swoją pracę.
Nie ma co ukrywać- odpowiadamy stronie ukraińskiej ogniem. Ale tylko wtedy, kiedy jest zagrożone życie żołnierzy, albo cywili.Nikt nie mówi, że jest inaczej. Chciałbym jednak przypomnieć, że porozumienia mińskie dopuszczają 4 możliwości użycia broni, w tym powstrzymanie ataku drugiej strony.

Jeżeli mówimy o wyzwoleniu terenów pozostających pod kontrolą ukraińską- sprawa nie jest prosta. Nie mamy sił, aby przeprowadzić taki atak, różnica sił wynosi 1:3. Natomiast jeżeli to oni zaatakują to o wiele prościej jest się bronić, wtedy i kwestia porozumień mińskich będzie wyglądała inaczej. Na Ukrainie stwierdzono, że te porozumienia nie są potrzebne. Ich sytuacja gospodarcza jest coraz gorsza- aby utrzymać władzę potrzebują wojny i przygotowują się do niej mówiąc o pokoju. Cóż, my jesteśmy gotowi dać im właściwą odpowiedz.00D_0131

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>