Dzisiaj prezydent Zacharczenko podpisał dekret zgodnie z którym w dniu 18.10 na terenie DRL odbędą się wybory samorządowe. W ramach przypomnienia, przed poprzednimi wyborami Ukraina i kraje zachodnie ogłosiły, że takich działań nie akceptują i że będą one przeprowadzone nieprawidłowo. Pomijając już ten drobny fakt, że uznali wybory za nieprawidłowe zanim się odbyły, to jakież to są standardy tej ochoczo eksportowanej demokracji na pokładach amerykańskich bombowców?

 

W przypadku Kosowa stwierdzono, że społeczność ma prawo do secesji bez względu na opinię swoich dotychczasowych gospodarzy. W przypadku Donbasu społeczność nie ma nawet prawa zorganizowania swoich wyborów, więc broni swojego losu niszcząc nacierające ukraińskie czołgi.

Jak było u zarania powstania? Ludzie szli bez broni i zagradzali czołgom, wozom bojowym drogę włsanymi ciałami . Mieszkańcy wychodzili na ulice z ikonami i krzyczeli do ukraińskich żołnierzy, aby ci nie strzelali do swoich braci i oni odchodzili, bez walki. Dlatego rzucono na front ochotnicze/sponsorowane bataliony i przymknięto oczy na zlot międzynarodówki nazistowskiej, która sobie znalazła okazję do postrzelania (do białych, ale kto by się Słowianami przejmował). Zamachowcy z Majdanu (tak, wydarzenia na nim były najczystszą formą demokracji, prawie jak referendum) doskonale wiedzieli, że jeżeli poślą armię do walki w Donbasie to ta armia wróci, ale po nich samych. Następnym krokiem było ogłoszenie akcji antyterrorystycznej i wymyslenie sobie rosyjskiej inwazji- nie dla zagranicy (no,może także), ale dla własnych obywateli, aby zyskać mandat społecznego poparcia. Aby zyskać argumenty przeciwko własnym obywatelom- tak naprawdę ATO trwa na całej Ukrainie, a nie tylko w Donbasie, sęk w tym, że to terroryści ją prowadzą.
Wybory. Jeżeli opinia międzynarodowa ma problemy z uznaniem ich organizacji to gdzie się podziały wszystkie organizacje monitorujące? Ilu obserwatorów przysłał Parlament Europejski? ONZ? Przecież powinno się sprawdzić, a może ci mieszkańcy uważający się za donbaskich Rosjan, wcale nie chcą już ukrainskiej władzy, która na panteonie umieszcza Banderę, Suchewycza etc.? Tymczasem Ukraina ogłasza i domaga się kary dla niezaleznych obserwatorów, którzy przybyli, czy to na referendum na Krym, czy też do Donbasu.
W imię demokracji (wszak Poroszenko jak nakręcony powtarza, że jego kraj to obrońca wolności i demokracji) więc blokuje się mieszkańcom możliwość wypowiedzenia się, a tych którzy chcą zaobserwować jak działają instytucje demokratyczne nazywa się przestępcami. Kompleks syryjski: w imię walki z Państwem Islamskim,USA sprzeciwia się, aby przeciwko ISIS walczyła Rosja. Logiczne? Jeżeli w definicję logiki wpleciemy hipokryzję to jak najbardziej.
Wiadomo, że OBWE odmówiło prowadzenia obserwacji podczas wyborów argumentując to tym, że Doniecka Republika Ludowa nie jest uznawana na arenie międzynarodowej, a skoro Ukraina nie uznaje plebiscytu… . Idąc tym tropem DRL może ogłosić, że pracownicy misji nie sa objęci ochroną prawną, bo nie uznają republiki. Czemu nie? OBWE zwyczajnie wymysliło cokolwiek, aby nie musieć ocenić przebiegu wyborów, ai tak napewno Hug wyrazi swoją “prywatną” opinię. Z kolei obserwatorzy, którzy przybędą zostaną uznani za przestępców,którzy naruszyli granicę ukraińską, a co za tym idzie są nierzetelni.
SBU już zapewne pisze artykuły na temat tego, ile to nieprawidłowości miało miejsce, podeślą jednego, czy dwóch “naocznych świadków”, którzy z hotelu nie wyjdą i już “świadectwo prawdy” gotowe. Rozesłać do podległych mediów, a lojalne TVN-y, Polsaty etc. już zrobią resztę

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>