wns_0345

„Kaukaz”, takie pseudonim nosił Pavel, Czech, który półtora roku temu przyjechał do Donbasu, aby walczyć o jego wolność. Nie mówi dużo o swojej służbie: jedynie, że był zwiadowcą w grupie artyleryjskiej. Obecnie jego kontrakt się zakończył i nie zamierza go przedłużyć:

„Patrząc na tę wojnę, widzę, że już nie jestem potrzebny. Armia staje się regularną siłą, a ja jestem „złym” żołnierzem”- śmieje się „Kaukaz”

Do kraju również nie zamierza wracać, za służbę w obcej formacji wojskowej grozi mu do 4 lat więzienia, ale jego zdaniem faktycznie grozi mu najwyżej pół roku aresztu, gdyż prawo czeskie nie obejmuje nie uznawanego państwa jakim dla Zachodu jest Doniecka Republika Ludowa:

„Nie uważam, abym zrobił coś złego i nie widzę powodu, abym miał się godzić na areszt”- mówi Pavel.

Zamierza zostać w Doniecku i wspierać niedawno otwarte w Czechach oficjalne przedstawicielstwo DRL. Jest to organizacja stawiająca sobie za cel przełamanie informacyjnej blokady wokół Donbasu, aby ludzie zarówno w Czechach, jak i na Słowacji mogli poznać prawdę.

Unika jednak działań obliczonych na organizowanie pomocy humanitarnej, gdyż jego zdaniem zbyt wielu ludzi postanowiło na tym zarobić- także z jego ojczyzny. Poza tym jak twierdzi:

„Takie wsparcie nie jest już potrzebne, ponieważ tym zajmuje się skutecznie Federacja Rosyjska”.

Ponadto odrzuca ukraińskie oskarżenia o to, że Centrum miałoby organizować przerzut ochotników do Donbasu:

“To nie prawda, my tylko informujemy, chociaż mamy z tym problemy. Nasz Minister Spraw Zagranicznych to wariat i stara się ze wszystkich sił nam przeszkadzać”

Rozmawiał Dawid Hudziec

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>