okno na świat (1 of 1) (Kopiowanie)

Wyjazd z Doniecka o siódmej rano. Teoria teorią, kierowca kierowcą. Zaparł się, że nie pojedzie póki nie będzie kompletu pasażerów, tak więc czekamy 20 minut, aż pojawią się jeszcze dwie osoby. Płacę za przejazd, po krótkich petraktacjach bierze pieniądze troche urażony- jadę w wojskowym uniformie, nie ma potrzeby tłumaczyć, że jestem cywilem, ale nie można być nieuczciwym- każdy bilet to czyjś zarobek w czasie wojny.
Siadam razem z żołnierzem batalionu Wostok. Wymiana grzeczności i w drogę. Podróż do Gorłówki potrwa półtora godziny z jedną przerwą na papierosa, czyli mężczyzni wysiadają do kontroli na wewnętrznym blok-poście. Nikt nie chce moich dokumentów. Cel wyjazdu jest prosty. W nocy z 12/13 maja ATO-wskie rakiety uderzyły w pobliżu szkoły i przedszkola. Zrobię kilka ujeć dla Novorossia TV i zdjęć. Porozmawiam z ludzmi co się tam działo. Szybki przyjazd i wyjazd, będę się poruszał taksówkami, a budżet minimalny, jeden wyjazd za daleko i może nie być na powrót.
Od ostatniej wizyty zmieniło się to, że jest tu pięknie zielono. Trawa na wysokości łydek, drzewa nie przycięte. Babcia w ogródku coś tam plewi, inna staruszka odpala podkaszarkę i postanawia powalczyć z zarastającym ogródkiem. Babcia, dziadek, znowu babcia…a gdzie są młodzi?

rowy (1 of 1) (Kopiowanie) babcia (1 of 1) (Kopiowanie)
Pierwsze kroki kieruje do wojskowej komendantury. Przyda się nagranie dowódcy miejscowej policji o sytuacji w mieście. Zawsze to lepiej przyjść do takiego komendanta i powiedzieć ” no słuchaj, będę się wam tu plątał z kamerą, jakby co” i przeważnie po tym następuje objaśnienie wszystkiego co tylko się da, a nawet czego nie było i wszyscy zadowoleni. Nie zawsze jednak, poprzednim razem pomimo poinformowania o swojej obecności i tak zostaliśmy zabrani ze środka miasta na wycieczkę do komendantury niższego szczebla w której nota bene byliśmy 15 minut wcześniej. Cóż,może jakby kolega nie pojechał w ukraińskim mundurze… .

gorłówka1 (1 of 1) (Kopiowanie) gorłówka (1 of 1) (Kopiowanie)
Tym razem uderzam do głównej władzy wojskowej w mieście. Szef pojechał gdzieś, ale zaraz będzie. To czekam i opowiadam sobie razem z żołnierzem na straży. Taka rozmowa o niczym właściwie- o polskiej telewizji. W końcu wychodzi do mnie zastępca komendanta.
– kolega z Polski widzę. Fajnie. No, słuchaj: nie rób zdjęć twarzy chłopaków, wielu ma bliskich TAM- sam rozumiesz, blok-postów itp. też nie fotografuj, żeby nie było, że koordynaty podajesz- a tak…a rób co chcesz. Słuchaj, a u was wybory? Taka ładna dziewczyna dużo głosów dostała?

gorłówka6 (1 of 1) (Kopiowanie) okno na świat (1 of 1) (Kopiowanie)
Rakiety uderzyły w rejon szkoły po raz 4, albo piąty. Ludzie się przyzwyczaili. Rozbite szyby wymieniają na plastiki, dziury po pociskach zasypują od razu- gruz sprzątają na bieżąco. Gdyby nie to, że bardzo wiele osób wyjechało i brak rąk do pracy to pewnie ciężko było by uznać, że trwa tu wojna.

gorłówka5 (1 of 1) (Kopiowanie) gorłówka4 (1 of 1) (Kopiowanie)
Ponieważ, co widać trzy dni po ostrzale? Dziury w ścianach, rozbite szyby w oknach w niewielu miejscach jeszcze, kraterek po rakiecie i rozebrana konstrukcja dachu. I można pomyśleć- nic strasznego. Na pewno?

dach7 (1 of 1) (Kopiowanie) dach6 (1 of 1) (Kopiowanie)
Ostrzał następuje w nocy- godzina ognia w Gorłówce to od 22 do 3 w nocy. Może będą strzelać, a może nie- zawieszenie broni jest, czyli może nie będzie ostrzału tutaj, więć śpisz. I nagle w dach Twojego domu uderza rakieta. Znasz na pewno dzwięk płomienia, kto się nie bawił płonącym patykiem za dziecka? Takie tysiąc płomieni z zawrotną prędkościa uderza w budynek i ściana ognia przecina co stanie na drodze. Następne spadają za Twoim oknem, dziesięć metrów od placu zabaw, dziesięć metrów od wejścia do Twojej kamienicy. Jedna rakieta trafia między drzewa. Obok szkoły do której chodzą dzieci Twoje i sąsiadów, jeszcze przedszkole, jeszcze sklep. GRAD przecina i rozrywa– fala uderzenia to jedno, odłamki to drugie, utracony spokój i płonący dach to najważniejsze.

dach5 (1 of 1) (Kopiowanie) dach4 (1 of 1) (Kopiowanie)
A jeszcze kilka godzin wcześniej na tym placu zabaw były dzieci, na ławce przed blokiem siedzieli sąsiedzi, szkołę i przedszkole wypełniały śmiechy … .

dach2 (1 of 1) (Kopiowanie) dach1 (1 of 1) (Kopiowanie)
Do placówki przed wojną uczęszczało ponad 800 uczniów, obecnie jeżeli panuje spokój to uczy się ich 360.Po ostrzale przyszło tylko 170. Niby atak w dzień to rzadkość, ale utracone poczucie bezpieczeństwa najbardziej wpływa na ludzi. Strachhhh…. .
Rozmawiam z pracownikami administracji szkolnej. Wyłaczam kamerę tak, żeby kobieta ze mną rozmawiająca to widziała- zawsze działa. Z jakiegoś powodu ludzie do kamery mówią to samo, ale przy wyłączonej są bardziej otwarci. Zadaje standardowe pytanie tonem konspiracji: a dlaczego was znowu ostrzelali? No przecież tutaj jest szkoła, a nie baza wojenna?
– chodz, pokaże ci w co strzelali.
I pokazuje palcem na coś po drugiej stronie ulicy, ani to blok-post, ani czołg, ani cośkolwiek…metrowa trawa i ….
– tam jest główny punkt rozdzielni gazu na te dzielnicę, jeżeli w niego trafią to naprawa będzie ogromnie droga, a bez gazu- ludzie się zaczną denerwować. Popatrz na Iłowajsk, na Debalcewo- nie pokonają DNR siłą, oni o tym wiedzą i chcą, żeby to ludzie wystąpili przeciwko Zacharczence.
– oni czczą morderców, bandytów, to co się dzieje teraz na Ukrainie to heroizacja bandytyzmu. Ja 20 lat byłam nauczycielką, jestem matką, babką i wybacz, ale ja nie chce, aby moje dzieci wychowano w kulcie tych, którzy zrobili takie rzeczy na Wołyniu. Poczytaj o tym, bo to ważne dla Polaków.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>