lyagin

12 kwietnia br. Roman Lyagin został zwolniony ze stanowiska przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej. W oficjalnym komunikacie podano, że powodem dymisji były „liczne zaniedbania, systematyczne naruszanie dyscypliny pracy, oraz zaangażowanie wykraczające poza jego kompetencje mające na celu osobiste wzbogacenie”. Co konkretnie zrobił nie tak? Nie wiadomo, ponieważ nie skonkretyzowano oskarżeń, zapewne nie wszczynając dodatkowych procedur, do czego powinno dojść zgodnie z zarzutem o dążenie do nielegalnego wzbogacenia. Jakie zaniedbania mógł popełnić w ramach pełnionej przez siebie funkcji? Także ciężko odpowiedzieć, CKW z definicji zajmuje się przygotowaniem i przebiegiem wyborów (lokale wyborcze, komisje, karty do głosowania etc.) tymczasem w Republice o ile mi wiadomo Rada Ludowa jak dotąd nie uchwaliła żadnego prawa wyborczego w oparciu o które CKW powinna pracować, jak również nie jest znany nawet w przybliżeniu termin wyborów samorządowych, które zgodnie z deklaracjami władz w styczniu br. powinny się odbyć teraz- w kwietniu.

Po dymisji Lyagin został wezwany przez prezydenta (wg. naszych standardów) Zacharczenkę- tak twierdzi żona byłego przewodniczącego, po czym słuch o nim zaginął. Małżonka Lyagina zgłosiła jego zaginięcie policji tego samego wieczora, ostatnia wiadomość z telefonu zaginionego została wysłana o 16.30, kiedy to miał oczekiwać na przyjęcie przez Zacharczenko.

Dymisja Lyagina może być związane z jego krytyką władz Donieckiej Republiki. O godzinie szóstej rano 12.04 opublikował swój komentarz:

„Moratorium na sformalizowanie stowarzyszeń obywateli, niszczenie niezależnych związków zawodowych, spęd studentów i pracowników służb komunalnych na mitingi organizowane przez Doniecką Republikę [partia-red.], oraz Ruch Społeczny Młoda Republika (pod groźba wydalenia/zwolnienia), de facto zakaz wolności zgromadzeń, brak niezależnych mediów [wszystkie donbaskie rozgłośnie radiowe i telewizje znajdują się pod nadzorem państwa, aby przeciwdziałać wrogiej propagandzie-red]… Doniecka Republika już dawno nie jest ludowa! Janukowycz to blady cień Zacharczenko.”

Wielokrotnie stwierdzał także, że Doniecka Republika jest w zamierzeniu tylko wirusem, który ma rozsadzić Ukrainę.

Wczoraj wieczorem Aleksander Żuczkowski napisał na swojej stronie Vkontaktie, że przyczyna zaginięcia Lyagina jest bardzo prosta- w trakcie rozmowy z Zacharczenko zachowywał się agresywnie i został poturbowany przez ochronę szefa państwa, po czym został „odizolowany” do czasu, aż „przemyśli swoje postępowanie i zagoją się jego rany”. Skąd u Żuczkowskiego takie informacje? Nie wyjaśnia.

Nie znalazłem żadnego oficjalnego oświadczenia władz DRL w sprawie zaginięcia Lyagina, bądz ustosunkowania się do zarzutów jego uwięzienia.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>