1173751527

Dowiedziałem się dzisaj, że po ostatnich “wypadkach” dostanie się w pobliże frontu, czy Aleksandrówki/Oktabryjska na których ponownym pokazaniu mi cholernie zależy, z bardzo trudnego zeszło w stronę niemal niemożliwego.
Przynajmniej nie przy tym budżecie.

Wszystkie media trąbią jak oszalałe, kiedy ich dziennikarze dostają się pod ostrzał– w części wypadków są to historie zmyślone, a w części sami poszkodowani zachowują się jakby się spodziewali czerwonego dywanu. Nie zawsze też żółnierzom się podoba, żeby jeden czy drugi pajac biegał im pod nogami szczerząc zęby do selfie.

Dziennikarze w takich miejscach dostają ochronę-przewodnika. Raz po to, żeby nie zawędrowali na pole minowe, albo na pozycje przeciwnika, a dwa żeby nie pokazali np. pozycji artyleryjskich. I tutaj pojawia się coś o czym media już słowem nie pisną. Bardzo często w obronie takich “kolesi od czerwonego dywnu”, obstawa ryzykuje życiem i je traci.

Niedawno chłopak zasłaniając dziennikarza nie rozumiejącego “padnij”, stracił nogi. I co mówią wielceparwdomówne media? “No, przez naszego idiotę, młody chłopak został kaleką”? Nie, one udają, ze nic się nie stało.

I pózniej są problemy

Pozostaje jeszcze wersja przemknięcia na farta. Tylko mnie akurat na mojej akredytacji zależy.

W nocy nieznani sprawcy spalili kilka samochodów należących do misji obserwacyjnej OBWE. Jest to kolejny, trzeci już “zgrzyt” na linii Donieck-OBWE. Poprzednio mieszkańcy zorganizowali dwie pikiety przed hotelem ParkInn, gdzie mieszkają pracownicy misji. Podczas jednej z pikiet farbami pomalowano samochody tychże. Dończannie domagali się, aby raporty wyrażnie skazywały na rolę wojsk ukraińskich w ostrzale terytorium Republiki.

Władze DRL oświadczyły, że dołożą wszelkich starań, aby ująć sprawców tego wandalizmu. Czyżby? Poprzednio nikt nie zareagował na robienie sobie malowideł na samochodach. Relacje z mieszkańcami uległy w ostatnich tygodniach zaostrzeniu pomimo tego, że patrząć ogólnie na konflikt nic się nie wydarzyło nadzwyczajnego. Jednak hotel nie wzmocnił ochrony, ani takiej nie uzyskał od policji (być może o to nie wystąpił). Radykalizacja takich nastrojów jest łatwa do podgrzania/przewidzenia i jeżeli władze chcą zapewnić OBWE bezpieczeństwo to powinny im zapewnić jakąś formę ochrony- tymczasem nic takiego się nie dzieje.

Władze Republiki stwierdziły ponadto, że nie wykluczają, iż zdarzenie jest dziełem prowokatorów, sabotażystów. Naturalnie nie można tego wykluczyć, jak również tego, że ta prowokacja jest kontynuacją poprzednich pikiet. Interesujący sposób myślenia obu stron: powstańcy sami się ostrzelali vs to wszystko prowokatorzy, dywersanci.

Natomiast już raz przedstawiciel misji oświadczył, że jeżeli życie pracowników, będzie zagrożone to zarządzi zakończenie pracy zespołu.

Być może właśnie o to chodzi? O pozbycie się niewygodnej misji, która zbiera laury jeżeli potwierdzi wersję jednej ze stron, a przy tym jest wyzywana od ślepców/agentów przez drugą stronę zdarzenia. Tylko komu realnie mogłoby na tym zależeć? OBWE jest niejako narzędziem organizacji miedzynarodowych do zapewnienia/przestrzegania pokoju. Przynajmniej w teorii. Wbrew temu co mieszkańcy Doniecka uważają, to właśnie dzieki raportom misji udaje się rzetelnie informować opinię publiczną o sytuacji w Donbasie, bo temu one służą- informowaniu o sytuacji, a nie snuciu insynuacji (aczkolwiek i to nie raz pracownicy misji popełniali). Na zachodzie nikt, kto nie jest przekonany, nie uwierzy rosyjskim mediom, póki nie będzie dowodu z zewnątrz i i dlatego praca obserwatorów jest ważna. To oni mają być w Szyrokino i strefach zdemilitaryzowanych i to oni chcąc-nie chcąc poinformują ludzi jeżeli czyjeś czołgi się przez te strefy przejadą. To OBWE informuje o rzeczywistych, a nie wydumanych ostrzałach i bada miejsca zdarzeń wokół których internet sam tworzy historię.

Co będzie, więc bez OBWE?

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>