Fot. PAP

„Polska jest oddanym i strategicznym partnerem Ukrainy”.- tymi słowami wypowiedzianymi dzisiaj przez ukraińskiego prezydenta można by podsumować wizytę Andrzeja Dudy- prezydenta z Polski.
Głównym zainteresowaniem mediów cieszy się decyzja o uruchomieniu pomocy finansowej dla Ukrainy:
Mogę poinformować, że odbyły się rozmowy prezesów Narodowego Banku Ukrainy Wałerii Hontariewej i NBP Marka Belki o udzieleniu linii kredytowej w formie swapu o wartości 4 mld złotych albo 1 mld euro (Poroszenko).
Pozostaje pytaniem nie wyjaśnionym póki co, na co mają być (przynajmniej oficjalnie) przeznaczone te fundusze. Na reformy, szkolnictwo, czy może nowe rakiety, które kolejną zimę będą spadać na miasta Donbasu? Nie wiemy także kosztem czego zostaną te fundusze wyznaczone, chyba, że nagle za cudownym dotknięciem różdzki w Polsce nie ma już żadnych palących problemów, a dofinansowywanie szkół, aby dzieci z biedniejszych rodzin mogły zjeść ciepły obiad, to już budżetowy margines.

Pytaniem najważniejszym z punktu widzenia państwa, jest jednak to dlaczego Polska uruchomi taką linię kredytową? Co Polska będzie z tego miała?Jakie korzyści? Albo inaczej: pod czyją presją zapadła taka dezycja?
Prezydent z Polski stwierdził w Kijowie, że porozumienia mińskie nie są wypełniane i w związku z tym należy przedłużyć sankcję wobec Rosji. Spójrzmy, Ukraina zobowiązała się do: wycofania z frontu ciężkiego uzbrojenia, wznowienia wypłat rent dla mieszkańców Donbasu (i wypłaty zaległych), zniesienia blokady ekonomicznej, amnestii, wprowadzenia zmian w konstytucji z uwzględnieniem specyfiki Donbasu. Które z tych postanowień w przeciągu czterech miesięcy wypełniono? ŻADNEGO. I w związku z tym należy przedłużyć sankcje wobec, a jakże Rosji.
O ochronę polskiej mniejszości we Lwowie apelowali mieszkający tam nasi Rodacy. Odzew prezydencki- żaden. O obronę pamięci pomordowanych na Wołyniu Polaków apelują sumienia przygniecione odrodzeniem się na Ukrainie kultu banderyzmu, a z pomordowanych robi się winnych masakry. Odzew prezydenta- Ukraina obecnie prowadzi wojnę ze sztandarami UPA- “Trwa walka o naszą i waszą wolność “.

Po wyborze Dudy na prezydenta w Polsce przestrzegałem znajomych, także w Donbasie,przed zbytnim entuzjazmem w kwestii jakiejkolwiek zmiany polityki względem Kijowa, w tym polityki historycznej. Teraz widzę, że miałem rację, jedyne co się zmieniło to to, że nikła nadzieja została brutalnie zgaszona.

Dawid Hudziec

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>