Screen Shot 02-19-15 at 03.12 PM

Dariusz Lemański, jedyny oficjalny polski ochotnik w armii Noworosji, żołnierz pierwszego reaktywnego dywizjonu w batalionie Kalmius- wzbudza gniew, zachwyt, podziw , nienawiść, ale nigdy nie obojętność.
Jestw Donbasie o początku pazdziernika 2014 roku, ale czasu nie liczy- biegnie on tutaj bardzo szybko. Przyjechał do Noworosji, aby pogonić z Ukrainy banderowców i neonazistów. Jeszcze w Angli widział jak bardzo zakłamany jest obraz sytuacji w Donbasie przedstawiany przez europejskie media.Postanowił coś z tym zrobić- bezpośrednio.

Screen Shot 02-19-15 at 12.04 PM
“Zachód przedstawia tylko biedną Ukrainę, całkowicie pomijając jej banderyzm. Uważam, nie tylko ja, że to wojna pomiędzy USA i Rosją, a Ukraina nikogo nie obchodzi. Nam dajcie żyć,nie my jesteśmy agresorami- to Ukraina przyszła do nas- nie odwrotnie”-opowiada o swoich motywach Dariusz. Myśląc “My” raz mówi o Polsce,którą zawsze będzie uważał za ojczyznę, a także Noworosję- swój nowy dom, który przyjął go z otwartymi rękoma.

Tutaj poznał prawdziwych przyjaciół, wie o tym, że kiedy idą walczyć to mogą liczyć tylko na siebie wzajemnie. Na froncie są tylko bracia-nie koledzy, bracia. Pełni służbę artylerzysty, ale front to front-musisz walczyć, jeśli chcesz przeżyć.

Screen Shot 02-19-15 at 03.12 PM
“Ludzie są bardzo uprzejmi, idąc ulicą napotkani się uśmiechają, pozdrawiają- nie znają Cię, ale nosisz mundur i to jest bardzo ważne dla nich– bronisz ich, walczysz za nich.”
“Jestem dumny! Jestem dumny z tego, że tutaj jestem, że wraz z braćmi z Doniecka mogę walczyć.”
Pytam go,czy miejscowi wspierają władze powstańcze?

Screen Shot 02-19-15 at 03.46 PM
“Tak, jak najbardziej. Na każdym kroku ludzie pytają kiedy dokopiemy wreszcie Ukraińcom.” szczerze się śmieję. Identyfikuje się z tym narodem odradzającym się w ogniu walki, oraz …w mrokach piwnic. Jest jednak Polakiem, przedstawicielem narodu,którego rząd nieustaje w uwielbieniu dla śmiertelnych wrogów DRL. Pytam, czy nie spotkał się z wyrzutami z tego powodu pośród wojskowych: nie,wprost przeciwnie- byłem na początku strasznie zdenerwowany na przełożonych ponieważ traktowali mnie jak jajko- ja chciałem walczyć, a oni robili wszystko żeby mi się gdzieś coś nie stało.

Screen Shot 02-19-15 at 03.48 PM
Takie traktowanie jest strasznie denerwujące dla żołnierza, kiedy chce się działać, a jest się zablokowanym przez to “coś ci się stanie”. Gdyby Dariusz się bał to by nie przyjeżdzał zwyczajnie. Pewnego dnia się postawił i powiedział, że jest takim samym żołnierzem jak pozostali i nie życzy sobie zagłaskiwania-pomogło.
“Albo wojujemy wszyscy, albo nikt”
Jak wygląda rekrutacja? Najpierw centrum werbunkowe (ul. Schorsa62) gdzie wypełnia się papierki. Pracuje tam Ania, która mówi płynnie po angielsku, a ostatnio zaczeła także po polsku. Pozniej psycholog, kadry… i już.
“Skoro ja dałem sobię radę nie mówiąc po rosyjsku to każdy może. Zresztą nasze języki są bardzo podobne, a jak jakieś problemy będą to zawsze pomogę. Potrzebujemy medyków, specjalistów, potrzebujemy wszystkich- co kto umię. To nie jest tak, że przyjeżdzasz i na front. Zanim dostaniesz ją do ręki musisz przejść przeszkolenie, abyś nie zrobił sobie, badz komuś krzywdy. Nie znaczy też, że musisz walczyć.Wojsko potrzebuje zaplecza, służb pomocniczych, lekarzy, sanitariuszy- droga jest otwarta. Wystarczy chcieć!

DSC_5209
Darek nie poleca przyjazdu przez Ukrainę. Ma kiepskie wspomnienia. Przyleciał samolotem do Kijowa i zanim odnalazł dworzec autobusowy to był kilkukrotnie zatrzymywany przez patrole wojska i policji. Za każdym razem żądano od niego zapłaty za oddanie paszportu- ostatecznie skończyło się na tym, że wybłagał kierowcę, aby za resztkę pieniędzy zabrał go do Doniecka- telefonu i bagażu juz nie miał. Teraz próba przebicia się przez Ukrainę może się smutno skończyć,jedyna opcja to przez Rosję. Dariusz opowiada o dwóch Czechach, którzy kompletnie nie wiedzieli jak sobie poradzić- na szczęśliwy traf przyjechali przez Rosję, a po powstańczej stronie granicy już każdy kierował “krok po kroku”…a że gościna w Rosji rzecz święta 😉

DSC_5250
Raczej bardzo rzadko się zdarza, aby ochotnik chciał pokazać swoją twarz- ze względu na możliwe represje w ich krajach,wielu korzysta z prawa do anonimowości. Jednak Darek, na końcowym etapie podróży spotkał angielskiego reportera Grahama Philipsa. Zmęczony Polak dał się namówić na pokazanie swojego paszportu…i strony z własnymi danymi osobowymi. W mediach rozpętała się burza, oto ktoś otwarcie, oficjalnie powiedział, że nie zgadza się z przekazem serwowanym przez media i nie jest w takim zamiarze odosobniony. Zawrzało. Nagonka przepełniona kłamstwami, oskarżanie Dariusza o terroryzm, najemnictwo, a także dziwne akcje sprawdzania ksiąg parafialnych(!) stały się żerem na kilka dni. Tymczasem osoba Darka dokonała niemniejszego spustoszenia w…Rosji. Otóż dokonał on przewrotu w myśleniu samych Rosjan,którzy zobaczyli, że media polskie-rząd polski, prowadzą wściekłą kampanię przeciwko wschodniemu sąsiadowi,ale Polacy zwyczajnie się tym nie przejmują do tego stopnia,że wręcz naprzekór wstępują do armii powstańczej.

Screen Shot 02-19-15 at 03.51 PM
“Dużo Rosjan widząc, że tutaj walczy Polak, pomyślało i przyjechało. Mnie ochotnicy z Rosji mówili tak: skoro Polak za nas walczy to nam tym bardziej trzeba wesprzeć sprawę”
Dariusz Lemański artylerzysta- pytam go więc co uważa o zarzutach prowadzenia ostrzału z osiedli mieszkalnych.
“Nie, nie,nie ! Ukropom wierzycie? Kiedy oni prawdę powiedzieli?”dalej tłumaczy, jak artylerzyści wyjeżdzają poza miasto, na tereny opuszczone i tak się “rozpakowują” na pewien czas. Robią tak dlatego, aby ludzie mogli normalnie żyć i żeby w odwecie Ukropy nie strzelały w miasta. Przecież tutaj większość ludzi jest stąd, więc jak mieliby narażać swoich bliskich na odpowiedz artyleryjską? Szybko ludzie staneliby przeciwko władzom.
” Poza tym wjazd na osiedle sprzętu? <śmiech> przecież to nie maluch”
“Ludzie w strefie walk opowiadali nam o ukraińskich patrolach sprawdzających, czy w budynkach nie ma wrogów.Im się nie chce ryzykować,więc wrzucają granaty do środka, do piwnic. Teraz coś czego pewnie wam nie powiedziano- w tych piwnicach ukrywają się przed ostrzałem ludzie. Rodziny z dziećmi. Oni (ukraińscy żołnierze) są tacy święci? Wszyscy im kurwa brawo biją, a wyobraż sobie, że w tej piwnicy ukrywa się twoja matka.”-opowiada z przejęciem .”Popatrzcie na naszych polityków w Polsce, żadnemu z nich nie chce się ruszyć dupy, aby zobaczyć, jak tutaj ludzie żyją-biednie, ale solidarnie. Dla polityków liczy się tylko to co Ukropy powiedzą”-ciężko się nie zgodzić,przekaz medialny,polityczny jest całkowicie jednostronny, całkowicie zakłamany.

Screen Shot 02-19-15 at 03.53 PM
Darek nie wierzy w pokój, dopóki Stany Zjednoczone (poprzez Polskę i inne kraje) nie przestaną mieszać, tak długo nie będzie mowy o jakimś pokoju. Donbas chce pokoju, ale rozbroić się nie pozwoli. Jego kompanii namawiają go, aby juz tutaj został- braterstwa broni sięnie zapomina,a dowódca zapowiedział, że żaden jego żołnierz na lodzie nie zostanie. Może Dariusz kogoś pozna i zapuści tutaj korzenie? Może juz poznał? Mnie tylko zastanawia dlaczego Ania zaczeła się uczyś polskiego… .
Co Darek chce przekazać swoim rodakom w Polsce?
“Czekamy na każdą parę rąk- każdy jest potrzebny”

Wasze komentarze

  1. Swietny wywiad 🙂 jestesmy myslami z Wami! Czy z samym jezykiem angielskim osoba moze sobie tam poradzic? Cyrylica to niestety dla niektorych czarna magia.. Kogo potrzebuja Noworosjanie? 🙂

  2. Kucharski Ryszard

    Super wywiad.Jak moge pomöc?Pomoge odrazu!Robie bledy bo pisze z Niemiec-u nas prasa i media klamiom.Nareszcie morzna prawdy sie dowiedziec.Czy moge w Niemczech szerzyc prawde?Jerzeli dostane wiadomosci to bede szerzyl prawde.

  3. Prawdziwy Polak… – “Za naszą i waszą wolność….”. Dziękuję Panie Dawidzie za te niezwykłe relacje, za tych ludzi, których Pan pokazuje… Pana słowa, Pana blog, na tle informacji serwowanych nam w kraju, wydają mi się doslownie walką Dawida z Goliadem… Na szczęście wiemy kto tę walkę wygrał…. Pozdrawiam serdecznie, dużo sił dla Pana. Zawsze pamiętam w modlitwie.

  4. Piękna postać odpowiedzialnego i statecznego POLAKA.
    Jestem mu wdzięczny za to że jako jedyny broni Polskiecgo Honoru u boku wspaniałych obywateli Donbasu.
    DZIĘKUJE !!! I ŻYCZĘ SZCZĘSCIA !!!!

  5. Dziękuję Panie Dawidzie. Dobra robota. Nie uczestniczę w batali wojennej, ale na przekór łże mediom kupuję w internecie u Rosjan. Obie strony na tym korzystnie wychodzą. Pozdrawiam dzielnego żołnierza, który wreszcie wraca do staropolskiej tradycji walki za wolność “naszą i waszą”

  6. Serdecznie pozdrawiam polskich wojowników (pióra i broni) w Noworosji i życzę Im dużo zdrowia i wytrwałości.

  7. Brawo, ” za naszą i waszą….”, panie Darku i panie Dawidzie trzymajcie się tam i pilnujcie. Zdrowia i szczęścia życzę. Proszę przekazać narodowi Donbasu, że nie wszyscy w Polsce to urodzone rusofoby i że trzymamy za nich wszystkich kciuki.

  8. Szacunek Panie Darku !
    Sam myślę nad wyjazdem do Donbasu i walką z banderowcami, lub pomocy tym którzy z nimi walczą ! Jednak nie mam zupełnie pojęcia jak się zabrać za taki wyjazd, jeśli ktoś mógłby mi pomóc zorganizować taki wyjazd byłbym wdzięczny…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>