Screen-Shot-03-23-15-at-05.11-PM

Dokuczajewsk znajduje się na południe od Doniecka w strefie przyfrontowej. Pomiędzy nim, a terenami kontrolowanymi przez ukraiński rząd znajduje się pasmo hałd- teoretycznie powinna to być strefa zdemilitaryzowana. Faktycznie jest całkiem odwrotnie.

Dokuczajewsk od około miesiąca jest wymieniany jako miejsce w którym toczą się walki, oraz niemal każdego dnia miejsce mają ostrzały. Wyznacznikiem takich informacji jest dla mnie liczba komunikatów o zniszczeniach- jeżeli dochodzi do ostrzałów celów cywilnych, to naturą rzeczy jest są zniszczone budynki i nie daj Boże ofiary w ludziach. W przypadku tego miejsca takich informacji jest jednak bardzo mało, zdecydowana większość informacji publikowanych przez Doniecką Agencję Informacyjną (rządową), a następnie powielanych „jak za panią matką”przez wszystkie ośrodki informacyjne Donbasu, mówi o ostrzałach- ale co się właściwie dzieje- nie wiemy. Dlatego dzisiaj postanowiłem tam pojechać.

Pierwsze kroki skierowałem do biura 8 Komendantury Wojskowej, wiedziony doświadczeniem, że lepiej uprzedzić o swoim przybyciu,żeby później nie tłumaczyć się na każdym kroku. Tak było kiedyś w Gorłówce- kolejne patrole nas zabierały i odwoziły do wojskowych celem potwierdzenia „czegoś”. Dowódcy jednak nie zastałem,tak więc z oficjalnym komentarzem trzeba było się pożegnać. Rozmawiałem więc z napotkanymi mieszkańcami, żołnierzami na punkcie kontrolnym i w ich prywatnej kwaterze.

Obraz sytuacji przedstawia się prosto. Wzgórza/hałdy/nasypy- jak kto woli, wysokie na kilkadziesiąt metrów wyrastają niczym góra nad małym sennym miasteczkiem. Możne je podzielić na dwie części: wewnętrzną- bliżej miasta i zewnętrzną. Przez długi czas nie było tam nikogo, jednak od kilku miesięcy wojska ukraińskie posuwały się niepostrzeżenie od strony zewnętrznej, po czym zajęły idealny punkt do ostrzału wszystkiego w zasięgu wzroku. Z tego też rejonu przed tygodniem, może dwoma zostały wyparte. Obecnie hałdy stały się linią frontu, zagrożenie dla miasta nie zniknęło. Kilometr stąd jest Kurhan Baba, również wzgórze. Obecnie, jak się dowiedziałem nieoficjalnie, teren ten stał się miejscem nieustannych ukraińskich ataków i po raz kolejny żołnierze DRL wpadają w pułapkę polityków, czyli porozumienia mińskie. Porozumienia, które wiążą ręce każdej większej operacji wojskowej, której przeprowadzenie wymagało by cięższego sprzętu. Aby uniemożliwić siłom ATO zajęcie idealnych pozycji strzeleckich należałoby odciąć dostęp do nich, a to już oznacza wtargnięcie w strefę neutralną. Co wtedy będzie? Bilans 1-9. Na dziewięć wiosek w tej strefie zajętych przez wojska ukraińskie przypada jedna, którą przyłączyło DRL (np. Kominternowo). Reakcja zachodu i OBWE była jak zawsze dwuznaczna: DRL zajmuje- zbrodnia, Ukraina zajmuje- nic o tym nie wiadomo. A DRL nie chce, albo nie może sobie pozwolić na podanie jak na tacy uzasadnienia dla ukraińskiej ofensywy.

W ostatnim czasie pojawiały się dwie informacje: jedna o spodziewanej ukraińskiej ofensywie,której jedno ramie miałoby być skierowane na Dokuczajewsk, druga o tym, że miasto to jest spisane na straty. Ofensywa z tej strony może być tym prawdopodobniejsza, że zajmowanie przez Ukraińców ważnych wzgórz znacznie by ją uprościło,ale analogicznie- nie zajmowanie ich przez DRL również jest na rękę potencjalnym atakującym.

Doszły mnie takie wieści,że Dokuczajewska nie da się obronić- napór sił nadchodzących z hałd był zbyt duży i planowano wycofanie obrony poza miasto. Czy jest to informacja prawdziwa? Ciężko stwierdzić- strata całego miasteczka to ogromny cios dla prestiżu DRL, które rości sobie prawo do odzyskania Sławiańska, Kramatorska i Mariupola. Również utworzenie drugiej linii obronnej poza nim ciężko wyjaśnić z wojskowego punktu widzenia- tacy obrońcy staliby się celem idealnym dla moździerzy ustanowionych na wzgórzach. Tak, czy owak siły ATO wyparto, przynajmniej częściowo.

Cywile mówią,że każdej nocy słyszą strzały i huk wojny. Tuż przed tragicznym ostrzałem Jelenówki, 26 kwietnia pociski moździerzowe spadły w mikro-dzielnicy Jasny- spłonął dach garażu, budynek gospodarczy, odłamki rozbiły okna w którym przebywała ciężarna kobieta. Żołnierze na jednym z ukrytych blok-postów z którymi rozmawiałem mówią, że obecnie wokół miasta jest jakby bańka mydlana w której trwają walki, ich zdaniem ATO stara się nie strzelać konkretnie w cele wojskowe, aby nie zwracać na siebie medialnej uwagi w tym rejonie, ale ta bańka może momentalnie pęknąć jeżeli hałdy zostaną w pełni zajęte. Sami stoją w grupie uzbrojeni po zęby- droga którą zamknęli dla ruchu cywilnego jest następnym celem w razie takiego scenariusza.

Drodze można poświęcić jeszcze trochę uwagi. Od kilku tygodni punkt kontrolny pomiędzy Donieckiem, a Jasinowatą znajduje się pod niemal codziennymi ostrzałami i atakami ze strony Awdiejewki. Ruch w tym sektorze został całkowicie zamknięty dla cywili. Samo zajęcie tej pozycji to klucz dla dalszej operacji przeciwko stolicy. I podobnie jest w Dokuczajewsku. Tuż za Jelenówką zamknięto ruch i skierowano go dosłownie w pole. Wszystkie pojazdy pokonują niewygodny objazd od strony Aleksandriwki (w której swoją drogą jest kilka polskich ulic). Stare połączenie znajduje się na celownikach snajperów i mozdzierzy.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>