00D_0045

Nie dawno do Doniecka przybył transport pomocy humanitarnej- rzecz piękna i niewątpliwie doceniana przez mieszkańców, aczkolwiek odnoszę wrażenie, że takie rzeczy są obecnie w Donbasie medialnie przemilczane.

Transport był naznaczony przez masę problemów. Kierowca stał pomiędzy granicznymi punktami kontrolnymi około 12 dni i jemu wielkie brawa za poświęcenie i cierpliwość. Ze strony rosyjskich pograniczników nie było żadnych problemów, zaczęły się one kiedy przystąpiono do odprawy przez DRL-owców. Nie żeby coś było nie tak z tym co on przewozi- sęk tkwił w formalnościach.

Transport przyjechał nieco „za wcześnie”. Otóż pomiędzy tym jak wyjechał, a dotarł na granicę, w DRL zmieniono przepisy o pomocy humanitarnej. Aby utrudnić życie wszelkiego rodzaju oszustom, postanowiono, że odbiorcą transportu może być tylko organizacja akredytowana przez władze DRL- tutaj w teorii problemu nie powinno być, ale jak się okazało, aby odbiorca (w tym przypadku ostatecznie było to stowarzyszenie „Patrioci Noworosji”) mógł uzyskać niezbędny certyfikat, potrzebne jest zebranie komisji w skład której wchodzi po jednym przedstawicielu z każdego ministerstwo, oraz marszałek donieckiego parlamentu Denis Puszylin- czyli stopień urzędniczej drabinki postawiony na bardzo wysokim poziomie. Po co? Pojęcia nie mam. Co na przykład ma do tego resort sportu i turystyki, albo gospodarki komunalnej? Albo konkretnie marszałek parlamentu? Pomysł ze specjalną komisją trafiony- ale ostatecznie tylko komplikuje wszystko, utrudnia i angażuje ludzi, którzy powinni zajmować się czymś innym. Na przykład zebranie komisji (która obraduje rzadko) nie odbyło się w czasie, kiedy kierowca był w „gościnie” na granicy, bo Puszylin był w Mińsku.

Ludzie w Donbasie potrzebują pomocy, ale jej utrudnianie, komplikowanie, tylko zniechęca zagranicznych działaczy.

Ostatecznie jednak udało się dokonać rozładunku na składzie państwowego Centrum Odbudowy Donbasu (które jest w stanie likwidacji) i wkrótce „Patrioci” zabiorą ładunek do swojego magazynu i rozpoczną jego dystrybucję.

Jednakże w tle jest jeszcze jeden cierń. Konflikt pomiędzy fundacjami, które brały udział w jego organizacji. Na miejscu rozładunku dowiedziałem się, że odprawiły go dwie grupy: Solidali i Tabor- obie organizowały taką pomoc już nie jeden raz. I tak też napisałem w krótkiej notce. To się nie spodobało działaczom Taboru, których zdaniem Solidali jedynie przekazali kilka paczek, a nie chcieli dofinansować samego transportu.

Tutaj należy nadmienić, że ludzie nie zdają sobie sprawy jednego: zebranie ładunku to jedno, a jego wysłanie to już kwestia nie małych pieniędzy (ciężarówka na dobrych chęciach nie pojedzie) i dlatego na przykład polska pomoc, którą zebrało Bractwo Świętych Cyryla i Metodego, stoi na składzie i nie zapowiada się, aby mogła ruszyć w drogę- brak funduszy. Ideałem jak dla mnie było to co zrobili Słowacy: zebrali pieniądze i na miejscu kupili co było niezbędne.

Wracając do tematu. Z miejsca rozładunku sporządziłem materiał wideo. W nim zamieściłem komentarz liderki „Patriotów” z którego wynikało, że dwie wymienione organizacje są odpowiedzialne za transport. Po dwóch tygodniach rozpoczęła się burza o tę wzmiankę. Na prośbę „Patriotów” usunąłem ten materiał- na drodze wyjątku. Później dokonałem korekty tekstu, ale jak się okazało było to za mało.

Przedstawiciele Tabora zażądali postawienia swojego logo w artykule i usunięcia zdjęć na których widniały paczki od Solidali z ich logo. Odmówiłem, za co oskarżono mnie o reklamowanie tejże fundacji (zapominając, że jeszcze przed chwilą chciano ode mnie reklamy właśnie Tabora). I tutaj wyjaśnienie: ja nie prowadzę agencji reklamowej, nie zajmuje się PR, a tym bardziej nie działam jako jakaś reaktywacja „Koncertu życzeń”- sporządziłem fotograficzną dokumentację z rozładunku transportu i jak zawsze przedstawiłem to co miało miejsce, a nie to czego ktokolwiek by sobie życzył. I koniec tematu.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>