image

Jeżeli strona konfliktu prowadzi notoryczny ostrzał, czołgi i artyleria prowadzą ogień, a piechota rusza do szturmu, to mamy do czynienia nie z naruszeniem zawieszenia broni , a z prowadzeniem regularnych, zaczepnych działań wojennych- tak nakazuje logika. W przypadku wojny w Donbasie nie ma logiki wojny jaką znamy np. z Bliskiego Wschodu, czy dawnej Jugosławii. I dobrze- według tego szacowana liczba ofiar nie wyniosłaby 6 tysięcy, ale co najmniej dziesięć razy tyle, ponieważ głównym celem ukraińskiej armii jest zdobycie Doniecka- głównego miasta Donbasu. Gorłówka, Dokuczajewsk, czy Szirokino/Mariupol to tylko cele boczne.

Zasadniczo ciężko oszacować liczbę mieszkańców tego miasta przed wojną, oficjalne statystyki mówią sprzeczne rzeczy, a sami mieszkańcy stwierdzają, że w letnich miesiącach większość wyjeżdżała ze stolicy regionu, natomiast przyjeżdżało dużo sezonowych pracowników. Dla obrazu przyjmijmy, że Donieck to taki donbaski Kraków. Centrum jest spokojne, lotnisko w Balicach już nie istnieje, Zwierzyniec i Debniki są linia frontu, a ich zachodnie obrzeża to ruiny, podobnie Prądnik Biały na północy, natomiast wyjechać z Nowej Huty można tylko przez Bieżanów Prokocim, ponieważ główne drogi są pod ciągłym ostrzałem czołgów, snajperów i moździerzy. Pomimo to na Kazimierzu i Starym Mieście trwają koncerty, ale kilka kilometrów dalej już grzmi artyleria. I tak wygląda życie w Doniecku. A, jeszcze trzeba dodać, że to Krakusy strzelają sami w siebie i bynajmniej nie ma to nic wspólnego z relacjami Cracovia-Wisła, oni raczej stoją w jednym szeregu w tych dniach.

Teraz wyobraźmy sobie, ze jednak wojna staje się „logiczna” i na całe miasto spadają bomby z samolotów, serie rakiet systemu GRAD niszczą blok za blokiem, osiedle za osiedlem, czołgi rozjeżdżają kolejne ulice- oto armia „jakaś” (bo przecież w życiu nie usłyszymy w mediach co to za armia) zdecydowała, że pora kończyć powstanie. Są mińskie porozumienia gwarantowane przez Niemcy, Anglię, Francję (zawsze mi się to z Układem Monachijskim kojarzy), oraz Rosję- porozumienia, których nikt nigdy nie zamierzał wypełniać, ale jednak je podpisano sprawiając, że wojna jaka jest taka jest. Mityczna „jakaś” armia musi szybko zająć miasto, oczywiście wcześniej stwierdziła, że to obrońcy sprowokowali, ale od lat nikt już w to nie wierzy. Jednak ta armia walczy z czasem- Rosja naturalnie nie uzna żadnych kijowskich wymówek- agresja jest oczywista, giną ludzie- pora interweniować. I do tego czasu trzeba zająć jak najwięcej i za wszelką cenę chociażby wbić się w miejskie dzielnice. Po co? Ponieważ, aby wykurzyć stamtąd (nazwijmy po imieniu) Ukraińców, wojska donieckie i interweniujące rosyjskie (np. lotnictwo) musi skierować ogień właśnie w zajęte części miasta. W mediach nie usłyszymy, że „geroje Ukrainy” zasypały miasto rakietami, ale na 100% usłyszymy, ze teraz separatyści i Rosjanie ostrzeliwują Donieck. I oczywiście separatyści ostrzeliwują prowadząc ogień z miasta, gdzie ma walczyć armia broniąca Doniecka? Wyjechać na polanki 20 km dalej i prosić, żeby wróg łaskawie przyszedł na udeptaną ziemię?

I teraz ten Zwierzyniec, czy Prądnik, dotychczas będący w gruzach- ale nie wszędzie, znajduje się już w kompletnych ruinach dodatkowo ostrzeliwany przez obie strony- ilu cywilów zdążyło przez ten czas uciec? Krwawe żniwo nie zamknie się w setkach zabitych. Wojna, można powiedzieć, że przygasła we wrześniu 2014 roku- przybrała dramatyczny obraz ostrzałów i walk w konkretnych kilku punktach (lotnisko, Szirokino, Debalcewo, Nikiszino etc.) i jest w tym wina Rosji: gdyby siłą zajęła Donbas w 2014 roku, chociażby po to, aby zapewnić mieszkańcom możliwość wypowiedzenia się, wojny może by nie było (a może przybrała by katastrofalny obrót- tego nie wiemy). Jest jednak zdecydowana wina i zachodu i Ukrainy w tym, że dopuścili do zamachu na Majdanie i rozpoczęcia faktycznie pacyfikacyjnej akcji przeciwko Donbasowi.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>