DSC_1410

Front południowy, Doniecka Republika Ludowa. 6 jednoczesnych wybuchów wtapia się w akustyczny krajobraz pośród odgłosów ciężkich karabinów maszynowych. Na razie nie nadlatują pociski moździerzowe- standardowa bron tej wojny, nadlecą później- jak każdego dnia, każdego wieczoru. Tutaj również obowiązuje tzw. zawieszenie broni.


Wielu żołnierzy Batalionu “Patriot” pochodzi z terenów dzisiaj kontrolowanych przez Ukraińców, jak mówi dowódca oddziału “Pank”: “z terenów tymczasowo okupowanych”. Walczą od początku konfliktu, do swoich domów wrócić nie mogą, nie mniej nie zamierzają składać broni. Jakiś czas temu zostali skierowani na ten odcinek frontu, aby go umocnić i nie dopuścić do ukraińskiego udanego ataku. Dzięki wsparciu saperów, detonują w ziemi małe ładunki wybuchowe, w ten sposób kopią okopy- inaczej taka praca w zimowych warunkach była by bardzo ciężka. Nie mniej zwracają w ten sposób na siebie uwagę przeciwnika- nie raz przychodzi przerywać pracę, aby schronić się przed nadlatującymi pociskami. Idąc w okopach, co rusz widać połamane, nadpalone drzewa i rozrzuconą ziemię- ślady przylotów.

Teren nie sprzyja atakowi, wokół rozciąga się step poprzecinany licznymi kotlinami, rzeczkami, mało drzew i innych osłon za którymi może ukryć się przeciwnik. Działa to w dwie strony, “Patriotom” również ciężko było by atakować z tej pozycji, nawet gdyby mogli. Jest to linia typowo obronna, stąd ich główny cel- utworzyć system przez który wróg się nie przedrze.

Pytam żołnierzy dlaczego zdecydowali się bronić swojej ziemi z bronią w ręku. Dlaczego nie wybrali pracy np. w administracji młodej republiki.

– Oni, władza która pojawiła się na Ukrainie na wskutek “Majdanu”, ogłosili swoją wolę, chcieli stać się częścią “Zachodu”. Proszę bardzo, z tym, że my wybraliśmy inną drogę. Proponowaliśmy im federalizację kraju, nadanie nam autonomii, nie tylko odmówili, ale wysłali przeciwko nam czołgi. To bardzo ważne: to nie my ich zaatakowaliśmy. W 2014 roku ludzie bez broni zatrzymywali BTR-y, tak było w Mauriopolu. I w tych ludzi, w cywilów, w nich strzelano z karabinów. Papierkami, czy głosowaniami nie zatrzymasz takich ludzi. Do nich przemówi tylko argument siły. Próbowaliśmy metod pokojowych, teraz w czasach “mińskich porozumień” również się staramy, ale jak długo Ukraina nie przejawia woli kompromisu, tak długo trzeba trzymać w rękach broń- odpowiada “Balu”.

Powrót do Ukrainy? Zdaniem “Balu” to niemożliwe.

-Jak można żyć w jednym kraju z ludźmi, którzy z bronią w ręku przyszli dyktować ci jak masz żyć? Ukraina, wraz z ostrzałami i atakami, które zaczęły się w 2014 roku, przekreśliła wszelkie szanse na pojednanie. Kiedy tutaj wszystko się zaczęło, my poszliśmy walczyć bez żadnego wsparcia, natomiast tam od razu pojawili się różni sponsorzy, protektorzy ochotniczych batalionów. Sam znam niejednego człowieka z Donbasu, który poszedł walczyć w szeregi nazistowskich oddziałów, kiedyś byliśmy dobrymi znajomymi, a teraz … powiem tak: mam nadzieję, że się spotkamy.

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>