Dzisiaj 09 grudnia, od godziny 9.00 obowiązuje nowe zawieszenie broni i faktycznie cisza. Dziwna cisza. Nienaturalna, człowiek tak się przyzwyczaił do odgłosów wojny, że teraz jest to co najmniej dziwne. Poza jedną seria z karabinu( mogły to być ćwiczenia) nic kompletnie. Dotychczas jak jechałem w pobliże dworca to często ziemia drżała. Rozmawiałem z żołnierzami z blok-postu, są zszokowani tą ciszą, jeszcze wczoraj spędzali noc na gaszeniu pożaru wywołanego ostrzałem, a dzisiaj… – Wy chyba nie Rosjanin? Skąd wy jesteście?(…) z Polski? I pracujesz tutaj? Bracie! Czego Ci trzeba? Papierosa masz, zapal sobie-pal ile chcesz!A nie palisz:( Elena! Dawaj tu pudełko ze słodyczami, to brat nasz Polak! Rozmawiamy. Cieszą się z chwili spokoju, słońce wyszło, można odpocząć wreszcie, ale nie wierzą, że to długo potrwa. „Jutro znów będą strzelać, zobaczysz Dawid-oni nam nie dadzą spokoju, kiedy my wytrwamy to jutro junta, padnie.”, pytam czy wytrwają-”a czy chcemy żyć? Chcemy, dlatego wytrwamy”. Idę dalej, ul. Artemowska 340, może kilometr w linii prostej od dworca kolejowego i chyba największego działającego targowiska w Doniecku-co za znaczenie? W targowisko pociski też uderzały. Witają mnie małe kundelki, radośnie warczące-pół batonika idzie na łapówkę za przepuszczenie dalej.

Do bramki podchodzi masywny mężczyzna w ubraniu roboczym, wynosi z domu, z tego co było wczoraj domem, to co może się jeszcze przydać. Pyta uprzejmie, czy ja z prasy, pokazuje legitymację i zanim sam zacznie kombinować co to za niemiecki akcent, uprzedzam:”polski sajt novorossia.today, doniecki”. Posmutniała mu twarz, pytam czy mu się nie podoba to, że jestem z Polski;”a no…nie podoba, Polska wspiera Ukrainę, a popatrzcie co zrobiła Ukraina” i pokazuje mi na wpół-spalony dom..To jest najgorsze uczucie, chcesz pomóc, wiesz jaka jest prawda, ale z Polski, z władz Polski płynie jeden przekaz, ”terroryści!” i trzeba umieć raz wytłumaczyć spokojnie jak jest, czasem trzeba zacisnąć pięść i podejść do człowieka, przeważnie tacy mają karabin, podejść i wyjaśnić kilka elementarnych kwestii …”nie, gaspadin-to nie jest tak. Rząd nasz zrobi co mu każą, gaspadin Wy przecież dobrze wiecie, że my Słowianie, nam trzeba iść razem-Polacy nie mają już mediów, nie mają już rządu, mają tylko wiarę, że odzyskają Kraj.Wy nie mówcie, gaspadin, że my wrogowie…”. Wyraz twarzy człowieka, który-to widać, chciał wierzyć głęboko, że wieści o najemnikach, o GROMie, o Polakach popierających banderowców są tylko działaniami rządu-nie narodu, nagle się dowiaduje, że miał rację-bezcenne.

Przez następną godzinę słyszę na zmianę „ popatrz, to mój brat Polak!”, chwali się „Gaspadin” żonie. On stąd, z Doniecka-żona z Krasnodaru; określają się jako „Rasijanie”, w tym kontekście można to przetłumaczyć jak wszech-rosyjscy. Coś jak u nas znaczyło za zaborów bycie wszechpolakiem. Jednak do Rosji nie chcą: „Rosja piękna, ale po co nam tam? My żywiliśmy całą Ukrainę, damy sobie radę”. Rakiety z wyrzutni typu Grad uderzyły w dom, mieszkalny dom. Nie wiem, jak to napisać, żeby było to zrozumiałe…w DOM w którym spała dwójka staruszków, nie żołnierze, nie terroryści, nie kosmici- LUDZIE! Spali, kiedy nastąpił wstrząs, huk- i niebo stanęło w płomieniach. Znam ukraińskie podejście, pamiętam komentarze kijowskich mediów, kiedy ich moździerze zabiły dzieci na boisku: „ wina dzieciaków, nie powinno ich tam być”. Wina milionów ludzi jest, że są we własnym kraju, mówią własnym językiem…Europo, byłaś światłem tej planety, dziś jesteś… . Nikomu nic się nie stało. Na szczęście. Nikomu nic się nie stało, fizycznie-poczucie bezpieczeństwa, domu-tego już nie odzyskają. Oni, inni, setki tysięcy ludzi… . I tu w Noworosji i tam, na Ukrainie. Miliony. I ci, którzy przyjechali to pokazać- też nie zapomnimy. Pytam czy wierzy w pokój „ tak wiezrę, jak upadnie ta junta szaleńców z Kijowa. Inaczej nigdy nie dadzą nam spokoju”.

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>