Pierwszego października 2014 roku w DRL rozpoczął się nowy rok szkolny. Przez sytuację w kraju opóźniony o miesiąc. Większość szkół donieckich rozpoczęło wtedy swoją pracę, tak samo jak w Polsce- oficjalna akademia, przywitanie uczniów, nauczycieli. Oznaka woli normalnego życia.

Poniżej znajdują się zdjęcia z jednej ze szkół znajdujących się bodajże w Kirowskiej dzielnicy. Tego dnia w wyniku dwóch ostrzałów moździerzowych zginęło około dziesięciu ludzi. Jedne pociski trafiły tuż w przy szkole zabijając min. nauczyciela, inne spadły na przystanek autobusowy około 3 km dalej, trafiając w bus, zabijając pasażerów i ludzi na przystanku.

szkoła1

szkoła2

szkoła3

szkoła4

szkoła5

szkoła6

Na przykładzie tej tragedii można zaobserwować ewolucję medialnej propagandy. Szkoła znajduje się niemal w centrum miasta, dookoła nie było żadnych punktów wojskowych, co najważniejsze- nie było tam wojsk ukraińskich, żadnego militarnego celu, zwłaszcza dla powstańców. Dlaczego to ważne? W owym czasie media nieustannie alarmowały, że to powstańcy ostrzelali szkołę i przystanek. Kompletnie nielogiczne, dlaczego powstańcy mieliby strzelać we własne miasto, we własne szkoły? Oczywiście goebbelsowska szkoła demonizowania wroga znajdzie wyjaśnienie.

Po tym tragicznym dniu, medialne doniesienia zmieniają retorykę, może ktoś przeczytał komentarze ludzi mówiące wprost o „kłamstwach w mediach”. Media zaczynają mówić, że ktoś ostrzelał szkołę, domy etc. Widz, czytelnik może bezskutecznie doszukiwać się wyjaśnienia „kto?”, Koreańczycy? Mediom kompletnie nie może przejść przez świadomość, że to wojska ukraińskie mogłyby dokonać czegoś co postawiłoby je w złym świetle. Dlatego zamiast narażać się na śmieszność i rozsiewanie propagandy, wymyśliły frazę „ktoś”.

bus4

bus3

bus2

bus1

Problem polega na tym, że ludzie wyłapali jednak taką manipulację, więc media wprowadzają nową ideę: separatyści strzelają spomiędzy domów, a więc ukraińska armia ma prawo ostrzeliwać szkoły. Manewr o tyle trudny, że jak udowodnić, iż nie jest inaczej. Odtąd stanie się to głównym mieczem zachodnich „informacji”, natomiast jak powstańcy mają się obronić? Jak pokazać, coś co nie ma miejsca?

 

Jest to niemal identyczne z zaleceniami Goebbelsa, aby nie bawić się w komentowanie wydarzeń tylko stworzyć wydarzenia całkowicie nieistniejące, niech przeciwnik udowodni, że to nieprawda.

 

Wasze komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>